Udana strzelanka na nowym (dla mnie terenie)

Niemniej, jako, że zachęciłem do przyjazdu 3 osoby, które zwykle na WW nie strzelają, czuję sie w obowiązku wyrazić ich opinię/negatywny feedback.
Bluzgi, teksty o braku umiejętności ukierunkowane wobec mniej doświadczonych kolegów airsoftowców, są tak niskie i płytkie niczym PKB Burkina Faso. Sobotnia jebanka to nie milsim, gdzie liczy się BÓG-WIE-NIE-JAKI "skill". Przyjeżdżamy się bawić! Zarówno Ci, którzy strzelają 15 lat i zjedli na tym zęby, jak i kompletne świeżaczki, dla których sama możliwość brania udziału w takiej rozgrywce stanowi apogeum szczęścia.
PS. Strzelanie do swoich "bo za wcześnie otworzyli ogień" pozostawię bez komentarza.