Strona 1 z 1

Kłopot z ładowarką Batimex

PostNapisane: 9 lip 2010, o 16:34
przez Paweł
Mam pytanie odnośnie ładowarki Batimex. Jest to mikroprocesorowa ładowarka do akumulatorów NiCd i NiMH, z funkcją rozładowywania. Wyłącza się automatycznie po zakończeniu procesu ładowania i przechodzi w tryb podtrzymania. Problem leży w tym, że wyłącza się "za wcześnie". Nie mama żadnego narzędzia żeby zmierzyć w jakim procencie naładowała akumulator, ale wyłącza się po 2-3 godzinach. Powinna ładować dużo dłużej. Potem włączam ją jeszcze raz i znowu 2-3 godzinki itp.
Ładowałem trzy różne akumulatory i wszędzie to samo. Zastanawiam się czy ją wyrzucić, czy dać jej szanse. Czy można to jakoś naprawić. A może ktoś z Was mógłby na to zerknąć? Bo ja z elektroniki jestem bardzo cienki.

Re: Kłopot z ładowarką Batimex

PostNapisane: 9 lip 2010, o 20:04
przez habib
Mam tą samą ładowarkę i w mojej jest problem z "nastawem" :) ilości cel, czasami jak zmieniam na 8 cel, ładuje batkę jak dla 7.
Zazwyczaj obejście (u mnie) działa tak, że nastawiam na 10 i z powrotem na 8 i dopiero zaczynam ładować, wtedy jest git malina.

Re: Kłopot z ładowarką Batimex

PostNapisane: 10 lip 2010, o 00:30
przez Ponton
Mam tak samo, druga w moim używaniu ładowarka Batimexa wykazuje te same błędy, co opisujecie.. ( ta pierwsza nie miała problemu z rozpoczęciem ładowania takiej ilości ogniw, jak było w pakiecie - czyli tak jak ma Habib), ale obie miały problem z ustaleniem, czy ogniwa są naładowane.

Ten drugi problem ja omijam w ten sposób, że kilkakrotnie po naładowaniu (wg zielonej kontrolki) wyłączam ładowarkę z napięcia i wpinam ponownie - ładowarka ponownie wysyła sygnał sprawdzający do ogniw i - jeśli nie naładowała jak trzeba, znów zaczyna ładować.

Re: Kłopot z ładowarką Batimex

PostNapisane: 10 lip 2010, o 11:51
przez Maciuś
Jako, że i ja posiadam ten cud elektroniki, wtrącę swoje trzy grosze. Dopóki używałem jej do ładowania batki 9,6/1500 nie miałem żadnego problemu. Ustawienie na 8 ogniw i elegancko rozładowywala,przechodzila płynnie w ładowanie a potem w stan podtrzymania.
Schody zaczely sie przy batce 12/4800. Po przełączniu na 10 ogniw, ladowarka nie chce rozpocząc ładowania(czerwone światełko niezałącza się). Trzeba pomajdrować kluczykiem i wyczuć odpowiedni moment na skali gdzie ladowarka załapuje. Potem ładowanie dziala.... chyba. Nigdy batki nie sprawdzalem po zakonczeniu ladowania( bo nie mam czym) a i jak dlugo ladowanie trwa też nie wiem(bo podpinam i ide spać a rano świeci sie zielone). Zasdniczo baterię ładuję raz na miesiąc a prądu nigdy mi nie zbrakło :)

Re: Kłopot z ładowarką Batimex

PostNapisane: 10 lip 2010, o 15:43
przez Paweł
Dzięki za odzew. Z tego wynika, że ten typ tak ma. W takim razie będę dalej ładował tą ładowarką "na raty", dopóki naprawdę nie zacznie mnie to wkurzać :)

Re: Kłopot z ładowarką Batimex

PostNapisane: 10 lip 2010, o 18:49
przez Devil
Też taką miałem... Przy zmianie ilości ogniw, buczała i nie chciała ładować. Zaśniedziały styki i trzeba było pomajdrować potencjometrem...