Brothers in Arms
Seria Brothers in Arms (3 części) przenoszą nas w czas IIWŚ. W trybie kampanii, jesteśmy dowódcą oddziału spadochroniarzy z 101st i 82nd. Warto dodać, że scenariusz gry bazuję na wydarzeniach, które miały miejsce. W przeciwieństwie do innych gier traktujących o IIWŚ , tu wykorzystywane są pamiętniki wielu żołnierzy, a dzięki nim możemy sporo się dowiedzieć o obu formacjach powietrzno-desantowych i ich historii podczas najkrwawszego konfliktu zbrojnego w dziejach ludzkości.
Tryb kampanii jest tylko po stronie amerykańskiej, tryb potyczki już nie... Można wybrać między oddziałem Wehrmachtu lub spadochroniarzy (inne uzbrojenie).
Ta gra jest mixem, gry taktycznej z grą akcji. Patrzymy w trybie pierwszej osoby (tj. oczami postaci). Dowodzimy dwiema grupami (wsparcia i szturmową), rozkazy wydajemy w czasie rzeczywistym (jest możliwość zatrzymania gry i obejrzenie sytuacji na ekranie taktycznym). Dodam, że akcje "typu Rambo" , sprawdzające się w innych grach, tu kończą się zazwyczaj czerwonym ekranem z datą śmierci naszego bohatera. Gra posiada wiele stopni trudności, od łatwego - gdzie znajomość taktyki nie jest aż tak wymagana, aż do poziomu rzeczywistego - jeden strzał = często jeden trup, wróg, w zależności do jakiej formacji należy (Wehrmacht, WaffenSS czy Fallschirm-Armee) , będzie posługiwać się coraz lepszą taktyką i trudno będzie go złapać w pułapkę.
Gorąco polecam wszystkim, chcącym nie co pomyśleć.
Tryb kampanii jest tylko po stronie amerykańskiej, tryb potyczki już nie... Można wybrać między oddziałem Wehrmachtu lub spadochroniarzy (inne uzbrojenie).
Ta gra jest mixem, gry taktycznej z grą akcji. Patrzymy w trybie pierwszej osoby (tj. oczami postaci). Dowodzimy dwiema grupami (wsparcia i szturmową), rozkazy wydajemy w czasie rzeczywistym (jest możliwość zatrzymania gry i obejrzenie sytuacji na ekranie taktycznym). Dodam, że akcje "typu Rambo" , sprawdzające się w innych grach, tu kończą się zazwyczaj czerwonym ekranem z datą śmierci naszego bohatera. Gra posiada wiele stopni trudności, od łatwego - gdzie znajomość taktyki nie jest aż tak wymagana, aż do poziomu rzeczywistego - jeden strzał = często jeden trup, wróg, w zależności do jakiej formacji należy (Wehrmacht, WaffenSS czy Fallschirm-Armee) , będzie posługiwać się coraz lepszą taktyką i trudno będzie go złapać w pułapkę.
Gorąco polecam wszystkim, chcącym nie co pomyśleć.