Młot Thora II - Tylko AAR

Climb to Glory! | Forum otwarte

Moderatorzy: Swierzy, sobczaq

Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez sobczaq » 15 lut 2010, o 12:08

Nazwa wątku wszystko wyjaśnia.
Prosiłbym, aby dowódcy drużyn, zamieszczający tu AAR, podali na końcu każdego z nich ocenę imprezy, w formie:

Organizacja przed imprezą (zapisy, informacje, kontakt z orgami) max. 10 pkt
Zadania (jasność zadań do realizacji przekazanych przez orgów, stopień trudności, czy były interesujące) max. 10 pkt
Organizacja gry w terenie i mechanika; zasady max. 10 pkt
Praca orgów w terenie max. 10 pkt
Czysty fun - czyli miodność imprezy pod kątem zwykłej zabawy (mocno subiektywnie) max. 10 pkt
10th
sobczaq
 
Posty: 506
Dołączył(a): 14 sie 2009, o 23:40
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: 10th Mountain
Na starym Warriorze od: 2007

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez ErTo » 15 lut 2010, o 12:58

Raport d-cy kompanii A:

Przygotowania objęły:
1) Rozkaz operacyjny 20100120
2) Odprawa operacyjna 20100126
3) Zarządzenie przygotowawcze 20100201
4) Odprawa dowódców drużyn 20100205
5) Rozkaz bojowy 20100209

Czynności przygotowawcze:
1) Budowanie sieci łączności i zgrywanie RTO 20100104-20100110 - FIA
2) Rozpoznanie OBJ Condor 20100124 - Czarny Lis
3) Rozpoznanie LZ Alpha i podejćia do OBJ Condor 20100131 - KNJ
4) Odprawa sztabu kompanii 20100127
5) Zbudowanie moździeża - Szwadron C

Po potwierdzeniu rozpoznaniem rejonu działania, warunków, pojemności proponowanych parkingów i uwzględnieniu wyszkolenia, przygotowania uczestników i skonsultowanie tego imiennie z dowódcami drużyn podjąłem następujące decyzje.

1) Powierzenie dowódcom drużyn i ich zastępcom obowiązków przygotowania drużyn do działania, dopilnowania ich odpowiedniego wyekwipowania, utrzymania dyscypliny i kaskadę wszystkich kluczowych do działania żołnierza informacji. Powyższe obowiązki zostały nałożone na:

6th - Kowal/Jędza
1st. Cav. + CLST 500+ - Radar/Jaro
PSF - Catch22/Lotos
Bravo Company - Holman/Patry

FIA - Agapow/Kizior
Szwadron C - Agent/Stan

Czarny Lis - Carlos van Sama/Dawid
RU - Xasistis/Tom
BW - Sonsi/JKL
KNJ - Yarlan/Tadek
Rprima - Mały/Beltus

Stan kompanii na 20100212 105 os

2) Uformowanie drużyn w 3 plutony gdzie:
- plt I z uwagi na brak przygotowania do bytowania w zakładanych warunkach atmosferycznych i spodziewaną dyscyplinę tzw. ASG strzelankową będzie funkcjonował do 20100113/1900. Elementy plt po godz. 1900 wejdą w skład pozostałych plutonów. Dowodzenie plt w celu zachowania elementarnego zgrania obejmie d-ca kompanii. Plt traktowany jest jako siła jednorazowa.
- plt II - pluton liniowy
- plt III - pluton liniowy, wsparcie i sekcje specjalistyczne
2) Przeniesienie parkingu dla kompanii A w miejsce zdolne pomieścić min. 30 samochodów - rej. "Stajnia"
3) Ustalenie zbiórki na godz. 0900 z uwagi na spóźnienia wynikające z działań zamierzonych, warunków pogodowych.
4) Decyzję przeniesienia rej wejścia kompanii z LZ Alpha (11km marszu) do rej Małków (4 km marszu). Po konsultacji z organizatorami wskazałem na brak możliwości bojowego użycia I plt przed godz. 1900 a zarazem bezsensowność ich uczestnictwa w działaniach.
5) Decyzję o przerzuceniu kompanii w rej Małków rzutem kołowym posiłkując się samochodami uczestników.

Wszystkie w/w decyzje były podejmowane w konsultacji z dowódcami drużyn, organizatorem i przy ich akceptacji.

Plan działania i rozkazy:
Po potwierdzeniu rozpoznaniem rejonu działania, warunków, logistyki przerzutu sił, uwzględnieniu wyszkolenia, przygotowania uczestników i skonsultowanie tego imiennie z dowódcami drużyn podjąłem następujące decyzje.

Działanie manewrowe kompanii musi zostać ograniczone do minimum. Utrzymanie ciągłości dowodzenia wraz ze zmęczeniem i wychłodzeniem ludzi będzie coraz trudniejsze. Warunki działania przy takim przygotowaniu kondycyjnym są ekstremalne. Po pierwszym kontakcie z wrogiem w dowodzeniu d-cy kompanii zachowają się: elementy I plt (Bravo Co., 6th), II plt w całości, III plt w całości.

W związku z tym:

plt I - będzie stanowił siłę bojową którą d-ca kompanii zużyje w pierwszy rzucie dążąc do:
a) zadaniu strat neplowi na podejściach do OBJ Condor
b) wymieceniu ew. patroli nepla na kierunku działania kompanii
c) związaniu jak największej ilości sił nepla w tym przewidywanego wsparcia artyleryjskiego
d) uzyskaniu maksymalnej uwagi i koncentracji sił przeciwnika na kier natarcia I plt
szacowane straty I plt 3/4 stanu.

plt II - będzie stanowił główną siłę przełamującą którą d-ca kompanii użyje do ataku na flankę przeciwnika w celu zniszczenia jego głównych sił związanych walką z I plt.

plt III - będzie stanowił główną siłę niszczącą którą d-ca kompanii użyje do zniszczenia celów i obiektów wyznaczonych w rozkazie operacyjnym.

W przypadku niepowodzenia I ataku kompania w sposób zorganizowany w oparciu o dobrze przygotowanych do bytowania w warunkach zimowych żołnierzy II i III plt oraz elementów I plt miała zadanie przegrupować się i kontynuować walkę do 20100214/1200.

Wszystkie w/w decyzje były podejmowane w konsultacji z dowódcami drużyn, organizatorem i przy ich akceptacji.


Rozkazy i materiały
*****************************
20100201
do wiad d-ców drużyn i ich zastępców:

Zarządzenie przygotowawcze 20100213-14 Martillo
Rozkaz operacyjny organizatora

W ramach przygotowań do operacji Martillo zarządzam:

1) d-cy pododdziałów zameldują:
- stan osobowy (realny) na dzień 20100213/0900
- środki łączności na stanie pododdziału
- ustalą kolejność dowodzenia w pododdziałach
- wytypują RTO do szkolenia/zgrania procedury
- uzupełnią dane osobowe i kontakt telefoniczny do łączności alarmowej
powyższe dane uzupełnić w formatce

2) d-cy pododdziałów przygotują swoje pododdziały do bytowania i operowania w temp do -15 stopni celsjusza
3) d-cy pododdziałów zadbają o zapas baterii i granatów umożliwiających wykonanie im powierzonych zadań w temp do -15 stopni celsjusza

4) Odprawa całości: 20100205/2000
Tawerna: Tuż za horyzontem
http://www.tuzzahoryzontem.pl/

5) Potwierdzić otrzymanie rozkazów

W przypadku braku potwierdzeń/kontaktu do 20100203/2400 pododdział zostaje skreślony ze stanu kompanii. W przypadku jakichkolwiek pytań kontaktować się z ErTo, Agapow.

Uwaga: w zależności od warunków i wyniku rozpoznania przeprowadzonego przez Czarny Lis, KNJ miejsce wejścia kompanii w rejon operacji może ulec zmianie. Szczegóły na odprawie.

*****************************
20100209
do wiad d-ców drużyn i ich zastępców:

Rozkaz bojowy Martillo 20100213-14

Czas operacyjny: 20100213/0900-20100214/1200
Miejsce: Okuniew

Kompania A

Załączniki:
Załącznik A - Szkic rejonu operacji
Załącznik B - Zdjęcie Centrum Sterowania Systemu Rapier
Załącznik C - 1-4 - Mapy faz działania
Załącznik D - schemat ataku głównego
Załącznik E - karta łączności

1. SYTUACJA

1.1 siły przeciwnika

1.1.1 Przeciwnik prawdopodobnie w sile wzmocnionego plutonu piechoty ze wsparciem moździerzy zajmuje OBJ Condor
1.1.2 Należy przyjąć, że przeciwnik spodziewa się ataku, organizuje umocnienia polowe w rej OBJ Condor oraz będzie aktywnie przesłaniał patrolami OBJ Condor.
1.2 siły własne
1.2.1 Kompania A w składzie:
a) pluton I - 37os
b) pluton II - 30os
c) pluton III wraz z moździerzem i pododdziałami spec przeznaczenia - 36os
1.2.2 brak innych sił własnych w rejonie działań

2. ZADANIE
2.1 Zadaniem kompanii A jest zniszczenie bunkra dowodzenia obroną p-lot (OBJ Veto) i eliminacja wyrzutni rakiet plot (OBJ Vega) w rej OBJ Condor
2.2 Pas rozgraniczenia dla działań poszczególnych plt. w zał. Mapy Faz Działania

3. SPOSÓB WYKONANIA ZADANIA
3.1 zamiar działania
Zamierzam: obezwładnić manewry nepla w rej. OBJ Condor w celu zniszczenia OBJ Veto i OBJ Vega poprzez skoordynowane działanie sił kompanii A. W tym celu:
3.1.1 Urzutować podległe pododdziały na pozycjach wyjściowych na SW od wsi Małków - zał faza I 20100213 do godz. 14:00
3.1.2 Rozwinąć plt w kier S i zbliżyć się na odległość szturmową wymiatając patrole nepla i zamknąć jego strefę operacyjną - zał faza 2
3.1.3 Zgrupować pododdziały na poz. wyjściowych do szturmu i wykonać serię ataków podległymi siłami - zał faza 3 20100213 do godz. 16:00
3.1.4 Wycofać siły własne w sposób uporządkowany na rubież wysoczyzn ciągnących się z kier W na E od szosy Okuniew-Zabraniec w kier. wsi Małków
3.1.5 W przypadku niepowodzenia ataku kontynuować działania zaczepne siłami 2 i 3 plt po zapadnięciu zmroku
Manewr na polu walki:
3.1.6 Manewry pododdziały wykonują w ramach zadań dla swoich plt.

3.2 zadania dla podległych pododdziałów
3.2.1 Plt 1 stanowi awangardę formacji bojowej. W ataku na OBJ Condor plt 1 stanowi siłę wiążącą pododdziały nepla i umożliwiający skuteczny atak pozostałych pododziałów
3.2.2 Plt 2 stanowi trzon sił uderzeniowych. W ataku na OBJ Condor plt 2 stanowi siłę przełamującą obronę nepla w rej garaż z kierunkami ostrzału na E, OBJ Veto, i W
3.2.3 Plt 3 stanowi wsparcie kompanii. Zadaniem plt 3 jest wykonać zadania rozpoznawcze omówione rozkazem ustnym, zapewnienie wsparcia moździerzowego, zniszczenie OBJ Veto oraz OBJ Vega oraz zapewnienie odwodu do dyspozycji do-cy w przypadku takiej konieczności.
3.2.4 Plt 1 i 2 w razie kontaktu z siłami nepla w fazie 1 i fazie 2 ma uzyskać przewagę ogniową i manewrową. Przy próbach ucieczki, ścigać nepla aż do wyniszczenia
3.2.5 Linie rozgraniczenia na czas ataku głównego: plt I - S skraj polany i pasmo wzgórza na N - zajęcie wzniesienia między garażem a OBJ Veto, II plt - W skraj umocnień przy garażu i wał przeciwwybuchowy na E - zajęcie dachu garażu i wału przeciwwybuchowego, III plt - pasmo wzgórz na linii ataku i poniżej - zniszczenie OBJ Veto, OBJ Vega
3.2.5 W przypadku zajęcia OBJ Condor plt zabezpieczają rejon obroną okrężną na swoich odcinkach dążąc do uzyskania styku z pozostałymi pododdziałami.
3.2.6 Po wycofaniu się (faza 4) plt przegrupowują się i zakładają obronę okrężną w wyznaczonych rejonach

3.3 wytyczne koordynujące
3.2.1 Dowódcy poszczególnych pododdziałów bezwzględnie zobowiązani do nawiązania i utrzymania łączności z wyższym szczeblem dowodzenia, wszelkimi dostępnymi środkami z wyższym priorytetem niż działania bojowe.
3.2.2 Pododdziały własne mają bezwzględnie przestrzegać faz działania: (koncentracja, wymiatanie, podejście, szturm, wycofanie) meldując o postępach wszelkimi dostępnymi środkami łączności: CB, PMR, GSM, goniec, żeby utrzymać ciągłość dowodzenia
3.2.3 Nakazuję, bezwzględnego przestrzegania dyscypliny radiowej - łączność wewnętrzna w pododdziałach wyłącznie na wyznaczonych kanałach
3.2.4 Dowódcy komunikują do pozostałych plt wykonanie poszczególnych zadań i realizację celów żeby wyeliminować ogień własny

4. ZABEZPIECZENIE LOGISTYCZNE

Na wykonanie zadania nakazuję zabezpieczyć we własnym zakresie:
min 6 jedn ognia na żołnierza
I i II plt min 4 granaty na żołnierza
III plt min 2 granaty na żołnierza
dodatkowe okrycie i zmiana ubrania
radio CB min 1/plt
radio PMR min 1 na pododdział samodzielny
sanitariusz drużyny: wyznaczyć min 1 na dr 6 /os
I i III plt 1 butelkę z wodą 1,5 jako amunicję do moździeża (do zrzucenia w stanowisku moździeża i odebrania w trakcie wycofania z punktu zrzutu)

Kompanijny punkt opatrunkowy – zakręt szosy Okuniew/Ostrowik w/g szkicu
Awaryjny punkt zbiórki 1 - pkt wys 113.5 (skrzyżowanie ścieżek) 1 km na N od OBJ Condor
Awaryjny punkt zbiórki 2 - miej Małków

5. DOWODZENIE I ŁĄCZNOŚĆ

dowodzenie
5.1 Sekcja dowodzenia kompanii - przy I plt
5.2 Kolejność dowodzenia:
1. FIA ErTo
2. FIA Agapow
3. KNJ Yarlan
4. Szwadron C Agent
5. FIA Ender

Sygnały, kryptonimy i częstotliwość
5.2 Sygnały i znaki rozpoznawcze:
5.2.1 Opaska w barwach Argentyny
5.2.2 Wywołanie: Dwukrotne skrzyżowanie nadgarstków nad głową i na pasie
Identyfikacja: dwukrotne skrzyżowanie nadgarstków przy pasie
5.2.3 Hasło: Niebieski: dopełnienie do 10 / Odzew: Czerwony: dopełnienie do 10
5.3 Kryptonimy
5.3.1 Fazy działania: w/g karty łączności
5.3.2 Ewakuacja medyczna:
- poszkodowani i kontuzjowani - Czerwony i liczba do zabrania
- zabici CCS /wyłącznie kierowcy/ - Żołty (zabierani w kompanijnym punkcie opatrunkowym) i liczba do zabrania
- ranni CCS - Niebieski i liczba do zabrania
5.4 Częstotliwości
zgodnie z kartą łączności
komunikacja w drużynach wyłącznie poza w/w pasmami
5.5 Wycofanie pododdziałów
Wyłącznie w w sposób zorganizowany po uzyskaniu zgody dowódcy (koordynacja transportu z orgami)
5.6.Zabici
Zabici gromadzeni są w kompanijnym punkcie opatrunkowym do momentu ewakuacji z priorytetem Żółty

6. INNE
6.1 Zbiórka 20100213/0900
Klub jeździecki "Stajnia" w rejonie Leśniakowizna UTM 34U 0518600 5795800
http://maps.google.com/maps/ms?hl=en&t= ... 00cafdb11f
Bezwzględnie zabezpieczyć przynajmniej jedną saperkę na samochód. Miejsce parkingowe trzeba będzie sobie oczyścić.
Upakować po min 3 ludzi na samochód. Nie parkujemy w miejscach już oczyszczonych przez właściciela terenu.
Właścicielka - Agata tel. 69752787
6.2 Procedura przerzutu sił własnych
Zgrupowanie całości sił w rej "Stajnia". Po odprawie całości przerzut plutonami kolumną samochodową do miejsc Małków - środkami własnymi. Przerzut kierowców z rej "Stajnia" transportem kompanijnym - bus. Po skompletowaniu plt d-cy plt reorganizują pododdziały i wykonują Grafit 1.

Uzupełnienie rozkazu:

10.1 Vega - Mobilna wyrzutnia rakiet S-1
wygląd: zał F
wymiary: 2 x 1 metr.

10.2 Mapy wsparcia artyleryjskiego
mapa główna
szkic satelitarny

FIA ErTo, FIA Agapow

***************************

Realizacja zadania Kompanii A
Komentarze dowódcy:

Zbiórka 20100113/0900
Zgodnie z przewidywaniami na zbiórkę punktualnie stawił się w pełnym składzie II i III plt. Przygotowanie drużyn bez zarzutu. O godz. 0900 na zbiórce z I plt stawiła się drużyna Bravo Co.
Dowódcy drużyn albo nie doczytali rozkazu albo nie przekazali go swoim ludziom. Kluczowa informacja o oczyszczeniu sobie miejsc parkingowych została zignorowana zaś organizatorzy nie zwrócili uwagi na egzekucję tego elementu.
Plt I na zbiórkę staje bardzo opornie. D-cy drużyn nie są przyzwyczajeni do jakiejkolwiek dyscypliny zdolnej realizować zadania kompanii. Gotowość I plt godz. 11:30 - 15 min później niż uwzględniała to jego organizacja w grafiku sztabu operacji.

Grafit 1 - Zajęcie pozycji wyjściowych godz 13:45 - o czasie
Grafit 2 - Wymiatanie do rejonu podstawy natarcia godz: 14:15 - o czasie
Grafit 3 - Natarcie I plt godz 16:03 - o czasie
Grafit 4 - Przegrupowanie w rej Małków - brak

Ocena zespołów:
Jako d-ca kompanii ocenię kwestie przygotowań, organizacji całości oraz działań bojowych I plt. Ocenę pozostałych plutonów wykonają d-cy plutonów.

1) Organizacja MilSim-a
Konieczne było zmodyfikowanie pierwotnego założenia zbyt ambitnego dla naprędce zorganizowanej kompanii piechoty.
Olbrzymi plus dla organizatorów za:
- elastyczność i gotowość współpracy - to był klucz do powodzenia tej operacji po stronie atakujących, bez współpracy na linii sztab kompanii i organizatorzy którzy dali posłuch wynikom rozpoznania przeprowadzonego przez Czarnego Lisa i KNJ oraz wnioskom d-ców drużyn oraz mojej ocenie sytuacji.
- minusem pozostaje kwestia parkingów. Po potwierdzeniu ich lokalizacji można było załatwić z miejscowymi jakiś traktor z pługiem i dopilnować miejsc parkingowych dla uczestników. Strona atakująca zabezpieczyła się na wszelki wypadek instruując d-ców drużyn i wyszukując najlepsze miejsce parkingowe w okolicy (zasługa KNJ). Ewentualne problemy w strefie parkingowej dla atakujących wynikają z braku egzekucji rozkazów przez d-ców drużyn.

2) I plt
Ogólna dyscyplina I plt była zgodna z oczekiwaniami, czyli słaba. Odsetek ludzi z przypadku zdetonował "profesjonalizm strzelankowy" grup PSF oraz 1 Cav.

Widoczne były braki w przygotowaniu ludzi do ciężkiego zadania jakie ich czekało, czyli brnięcie przez dziewiczy śnieg a następnie atak w bardzo ciężkim terenie na przygotowanego przeciwnika. Szczególnie widoczne było: niewłaściwe obuwie, braki odzieży goratexowej, brak maskowania zimowego. Doprowadziło to do sytuacji przemoknięcia i wychłodzenia żołnierzy w drużynach.

Dyscyplina bojowa:
1) 6th - bez zarzutu - wykonanie powierzonych zadań z ofiarnością i zaangażowaniem. W ich ręku spoczywała: nawigacja oraz najcięższe ćwiczenie - torowanie szlaku dla kompanii. Z powierzonych zadań wywiązali się wzorowo. Widać w nich doświadczenie MilSim-owe. Przydział 6th do I plt wynikał ze świadomej decyzji dowódcy dbającego o swoich ludzi. W sposób zaplanowany oceniając możliwości swojej grupy w działaniu do godz. 19:00.

2) Bravo Co. - bez zarzutu - wykonanie powierzonych zadań z ofiarnością i zaangażowaniem. Zaszwankowała czujka BC. Zagubili się przy podejściu na pozycję wyjściową. Po dołączeniu do reszty kompanii brak dalszych uwag. Przydział Bravo Co. do I plt wynikał ze świadomej decyzji dowódcy dbającego o swoich ludzi. W sposób zaplanowany oceniając możliwości swojej grupy w działaniu do godz. 19:00.

3) 1st. Cav. + CLST 500+ - brak przygotowania do działań w warunkach zimowych. Ludzie nadrabiali wychłodzenie i złe przygotowanie sprzętowe hardymi minami. Zagięcie skrzydła przy zwrocie bojowym plutonu było bardzo wolne, spowodowane częściowo brakami kondycyjnymi a częściowo wychłodzeniem i przemęczeniem ludzi.

4) PSF - luźna grupa znajomych bez wyraźnego dowódcy. Miałem wrażenie, że nie do końca wiedzą po co tam są i jaki jest plan działania kompanii ani jakich - prostych rzeczy - się od niech oczekuje. Natarcie PSF rozsypało się w serię indywidualnych potyczek.

Łączność: w trakcie przemarszu bez zarzutu, w boju - komunikację utrzymało wyłącznie Bravo Co i 6th - potwierdzając, że nie sa siłą jednorazową.

Zadaniem I plt było: związanie sił nepla, skupienie na sobie całej uwagi przeciwnika. Plt I miał atakując w pasie: S skraj polany i pasmo wzgórza na N zająć wzniesienie między garażem a OBJ Veto a następnie założyć obronę okrężną dążąc do styku z pozostałymi plutonami. Pluton wykonał zadanie połowicznie. Zgodnie z planem działania kompanii skupił na sobie uwagę obrońców i ogień moździeżowy po czym na własną rękę atakował pozostałe cele w rejonie mimo, że nie było to jego zadaniem. Oczywiście doprowadziło to do FF i ew. wejścia we własny ogień moździeżowy.

Ostrzał moździeżowy:
W planie moździeżowym były zaplanowane 2 scenariusze ostrzału moździeżowego:

I scenariusz art - ostrzał wału i placu garażowego:
seria 3 pociski:
3250
3251
3252
seria 3 pociski:
3350
3351
3353

II scenariusz art - obramowanie bunkra:
seria 4 pociski:
3148
3149
3248
3249

Wszelkie straty wynikające z ognia moździeżowego poza tym rejonem zostały zadane przez moździeż przeciwnika.

Realizacja natarcia:
Plt I po przygotowaniu artyleryjskim w/g scen I, II zaatakował pozycje nepla w wyznaczonym pasie natarcia. 5 min po rozpoczęciu walki w celu dezorganizacji i zadaniu strat przeciwnikowi zajmującemu pozycje obronne moździeż ostrzelał pociskami dymnymi w ramach scen I po czym ostrzał został powtórzony dla scen I i II z relacji organizatorów to ta salwa - zgodnie z planem - przyniosła przeciwnikowi największe straty.
W trakcie natarcia I plt ostrzał został wezwany 2 razy na scen II i raz na scen I.
Zgodnie z planem II plt wykonał szturm 20 min po rozpoczęciu ataku zajmując nakazany obiekt.
III plt dołączył do natarcia zgodnie z planem wykonując działania pomocnicze.
Przeciwnik został zniszczony, organizator ogłosił koniec imprezy.

***********************

Poszczególni żołnierze raportowali mi o kompletnym bałaganie w rejonie garażu:
- chodzące i rozmawiające "trupy"
- nadmiar moderatorów w tym rejonie nie wykonujących jednocześnie działań porządkowych i nie grupujących trupów w jednym miejscu

Panowie nie każdemu może się podobać minimum dyscypliny i konieczność przygotowań jakie należy poczynić, żeby zadziałała kompania piechoty. Obejmuje to bardzo wiele aspektów wyszkolenia i organizacji którego większość ludzi nie ma. Nie każdemu może się podobać mój styl organizacji i dowodzenia, nie wszyscy dowódcy drużyn są dowódcami i rozumieją jakie są ich obowiązki wobec swoich ludzi. A obowiązkiem jest zamienić się z kolegi w osoby stawiające wymagania i podejmujące za drużynę decyzje. Przy każdej następnej okazji po raz kolejny będę się upewniał czy taki dowódca podjął właściwą decyzję chcąc uczestniczyć w imprezie do której jego ludzie są po prostu niegotowi. Lepiej realizować się w swoich formach rozrywki ruchowej a nie aspirować do czegoś czym się nie jest i nigdy nie będzie.

Moje ogromne osobiste podziękowania dla 1 prima i Beltusowi w szczególności na którym spoczął główny ciężar przerzutu ludzi swoim busem.

Sztab kompanii A
FIA Ender
FIA Agapow
FIA ErTo

Rejon operacji: http://cfog.pl/forum/download.php?id=1190
Grafit 1: http://cfog.pl/forum/download.php?id=1197
Grafit 2: http://cfog.pl/forum/download.php?id=1196
Grafit 3: http://cfog.pl/forum/download.php?id=1195
Grafit 4: http://cfog.pl/forum/download.php?id=1202
Szkic ataku: http://cfog.pl/forum/download.php?id=1201
Plan artyleryjski: http://cfog.pl/forum/download.php?id=1200
OPORD Martillo: http://cfog.pl/forum/download.php?id=1191

Załączniki dzięki Grey-owi do pobrania również:
http://szarego.net/MT2/
Avatar użytkownika
ErTo
 
Posty: 14
Dołączył(a): 5 lis 2009, o 10:01
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: FIA
Na starym Warriorze od: 0

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Radar » 15 lut 2010, o 22:36

AAR Drużyny Gryf 3, Pierwszego Plutonu, Batalionu Piechoty Morskiej

Skład:

Team 1 Lewy
Vitek[dowódca teamu]
Tomcior[strzelec]
Wiewiur[sanitariusz]
Kreska[strzelec]

HQ - Radar[dowódca drużyny] Strzała[radiooperator]

Team 2 Centralny
Tarny[dowódca teamu]
Ugarte[sanitariusz]
Volvez[strzelec]
Shorti[strzelec]

HQ element - Jaro[zastępca dowódcy drużyny] Krecik[medyk]

Team 3 Prawy
Yan[dowódca teamu]
dr Horse[strzelec]
Piotr[strzelec]
Maciek[strzelec]

Faza1
Po dotarciu na punkt wejścia zajmujemy prawą flankę perymetr 100 metrów, oczekujemy na plutony drugi i trzeci
Nie potwierdzony kontakt zostaje sprawdzony przez zastępce dowódcy wraz z Temem 1 Lewym

Po dotarciu do celu Fazy 1 zajmujemy prawą flankę perymetr 20 metrów, po czym otrzymujemy rozkaz ustawienia się na prawej flance plutonu

Faza 2
Rozwinięcie się, pomiędzy 6tki i nas wchodzi PSF - robimy im miejsce.

Podchodzimy pod wzgórze w tyralierze

Faza 3
Obrazek
Zejście ze wzgórza szerokim łukiem tak aby na naszej lewej flance mogło się zmieścić PSF 6th i Bravo Company, z racji na bardzo szeroki promień obejścia nasz kontakt z wrogiem był opóźniony względem pierwszych wystrzałów o mniej więcej 60 sekund.
Przed samym atakiem zostaliśmy zepchnięci przez PSF, dlatego też lewy team przesunął się pomiędzy centralny a prawy.
Na tyłach został założony punkt dowodzenia oraz prowizoryczny punkt opatrunkowy w którego skład wchodził dowódca, radiooperator oraz medyk.
Podczas ataku śmiertelnie ranny został dowódca lewego teamu Vitek od postrzału z pozycji Gryfa 5, oraz strzelec prawego teamu dr Horse otrzymał RL Lewej Ręki podczas szturmu, pozostałe teamy osiągnęły cel bez strat z pomocą szturmującego wzgórze 2 plutonu wspieranego prawym teamem Gryfa 3.

Obrazek
Po zajęciu wzgórza do drużyny dołącza dowódca, radiooperator i medyk.

Obrazek
Zastępca dowódcy wraz z teamem centralnym przechodzi przez wąwóz w celu sprawdzenia drugiego umocnienia.
Team lewy obchodzi umocnienie od strony zachodniej, po czym łączy się z teamem centralnym.
Dowódca wraz z teamem prawym rozpoczyna oczyszczanie hangarów, wspierany granatami zrzucanymi z góry przez 2 pluton.
Czyszczenie hangarów zakończyło się gdy dołączyły pozostałe teamy wraz z zastępcą dowódcy.

Podczas tego manewru ponieśli obrażenia:
strzelec prawego teamu dr Horse - RL Lewej Ręki od strzelca od strony wschodniej, północnego zejścia z obj Veto
zastępca dowódcy Jaro - od wybuchu C4 odłamkami wyrzutni RC Lewa Noga, RL Korpus.
strzelec prawego teamu Maciek RC Korpus od strzelca z pozycji 2 plutonu podczas czyszczenia hangarów
dowódca Radar RC Lewa ręka od strzelca z pozycji 2 plutonu podczas czyszczenia hangarów


Obrazek
Po oczyszczeniu hangarów, ustawienie punktu opatrunkowego na pozycji moździerza.
Team centralny ubezpiecza Wschodnią stronę obj Veto
Team lewy zabezpiecza punkt opatrunkowy.
Team prawy zabezpiecza południowe wejście do obj Veto
Opatrzeni zostają ranni w tym jeden ciężko ranny obrońca.

Obrazek
Team lewy wraca do poprzedniego punktu opatrunkowego po plecaki.
dowódca teamu centralnego zostaje wysłany biegiem po plecak medyczny również do poprzedniego punktu opatrunkowego.

Apel końcowy, Hip Hip Hurra dla Obrońców

Powrót do punktu wyjścia i długie zimne oczekiwanie na samochody : )


2) I plt
Ogólna dyscyplina I plt była zgodna z oczekiwaniami, czyli słaba. Odsetek ludzi z przypadku zdetonował "profesjonalizm strzelankowy" grup PSF oraz 1 Cav.

Co masz na myśli tą wypowiedzią, na zbiórce stanęliśmy jako drudzy, na wezwanie dowódców byłem często pierwszy - nie widzę problemu z dyscypliną jak i podczas "apelów" jak i w działaniu w polu.
3) 1st. Cav. + CLST 500+ - brak przygotowania do działań w warunkach zimowych. Ludzie nadrabiali wychłodzenie i złe przygotowanie sprzętowe hardymi minami. Zagięcie skrzydła przy zwrocie bojowym plutonu było bardzo wolne, spowodowane częściowo brakami kondycyjnymi a częściowo wychłodzeniem i przemęczeniem ludzi.

Po czym wnioskujesz ?,po wyrazach nie zadowolenia po 1,5h czekania na samochody po zakończeniu symulacji, każdy wtedy marudził. To nie nasz pierwszy mil sim w zimę i stylizacja nam nie przeszkadza w odpowiednim dostosowaniu się do warunków klimatycznych, choć przyznam jest to nieco trudniejsze niż kupienie zwykłego gore. Nie licząc, że połowa ludzi była we współczesnych zimowych ubiorach.
Wolny zwrot, szkoda, że nie biegłeś w śniegu z nami robiąc największy łuk w tym zwrocie, i owszem część się zadyszała ale bynajmniej nikt się nie wychłodził z racji nie prawidłowego ubioru.
Łączność: w trakcie przemarszu bez zarzutu, w boju - komunikację utrzymało wyłącznie Bravo Co i 6th - potwierdzając, że nie sa siłą jednorazową.

Łączność była stała, ani ja ani rto nie angażował się w walkę podczas szturmu za czym idzie nie było mowy o przerwanej łączności.


Nie oczekuje tu odpowiedzi ale skoro nie uzyskałem jej na PW, uważam za konieczne jest sprostowanie Twojej wypowiedzi i nie trafionych wniosków.
Obrazek
WMASG - Data rejestracji - 16 Sierpnia 2004 Warrior - Data rejestracji 16 Grudnia 2004
Avatar użytkownika
Radar
.
 
Posty: 66
Dołączył(a): 3 sie 2009, o 12:05
Lokalizacja: Żoliborz
White Cross: Power Emeryt Team / Kawaleria
Na starym Warriorze od: 2004

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Carlos Van Sama » 17 lut 2010, o 14:06

Czarny Lis, kryptonim operacyjny "Lis 1"

Skład sekcji:

Carlos - dowódca, sanitariusz, nawigator
Czajnik - czujka przednia, nawigator
Dawid - radiooperator
Żyła - strzelec (ubezpieczenie ogniowe)

Zadania:
1. Przeprowadzić rozpoznanie bezpośrednie OBJ Veto, określić liczebność przeciwnika, aktywność, przygotowanie inżynieryjne do obrony, oraz rozmieszczenie stanowisk ogniowych.
2. Nakierować i wspierać III pluton w natarciu na OBJ Veto. Doprowadzić saperów i zabezpieczyć ich przy wysadzaniu obiektu.
3. W razie konieczności odszukać i zniszczyć OBJ Vega.


Realizacja:
12.00 - wymarsz sekcji z punktu wyjścia kompanii, tuż przed siłami głównymi
ok.12.30 - nawiązanie pierwszego kontrolnego kontaktu radiowego z siłami własnymi
13.40 - dotarcie do punktu RV, zrzucenie plecaków, rozpoczęcie podejścia do rejonu umocnień przeciwnika (dystans ok.400m)
14.25 - rozłożenie ubezpieczenia (RTO i strzelec wsparcia ogniowego) tuż przed bezpośredni podejściem do celu
14.50 - rozpoczęcie obserwacji (dowódca i czujka przednia) na dystansie ok.80m od OBJ Veto z kierunku północno wschodniego, zaobserwowano dwóch żołnierzy przeciwnika na dachu obiektu, patrol poruszający się u podnóża wzniesienia, przeciwnik odpalił rakiety w powietrze, następnie oddalił się głośno rozmawiając
15.20 - powrót do ubezpieczenia, kontakt z I plutonem, a następnie przekazanie zdobytych informacji dowódcy kompanii i dowódcy III plutonu
15.45 - rozpoczęcie podejścia i naprowadzania III plutonu na OBJ Veto, kontakt wzrokowy z 5 osobowym zespołem przeciwnika
16.05 - omyłkowe ostrzelanie drużyny Bravo Company znajdującej się zupełnie nie w swoim rejonie natarcia i blokującej całemu III plutonowi podejścia do celu
16.15 - zajęcie OBJ Veto, założenie i detonowanie ładunków (zniszczenie obiektu)
16.20 - wycofanie i obrona okrężna ok 100m od obiektu
16.?? - zakończenie działań

Ranni: brak
Zabici: brak

http://acn.waw.pl/invain/mapa-nawigacyjna.jpg

Uwagi:
1. Czas przeznaczony na zdobycie informacji był zbyt krótki. Do pełnego wykonania zwiadu potrzebne były ok. 3 godziny. Szybkim krokiem marszowym wypracowaliśmy sobie zaledwie godzinę. Stąd pretensje dowódcy kompanii o brak danych zwiadowczych dużo wcześniej niż one dotarły uważam za nieuzasadniony. Proszę to następnym razem wziąć pod uwagę na etapie planowania operacji.
2. Tuż przed moim powrotem z obserwacji, ubezpieczenie zaobserwowało zbliżające się 6th. Moi zwiadowcy wywołali ich pierwsi zgodnie z procedurą, w efekcie zostali rozbrojeni i doprowadzeni do dowódcy kompanii jak przeciwnik wzięty do niewoli (pomimo poprawnej identyfikacji). Oczekuję wyjaśnień dot. tego incydentu od dowódcy kompanii, na rozkaz którego 6th podjęła takie działanie.
3. Zwracam uwagę również na sytuację opisaną w realizacji zadań dotyczącą Bravo Company. To zgrany i bitny zespół. Nie może jednak łamać założeń operacyjnych i utrudniać (świadomie lub nie) wykonania zadania pozostałym zespołom bojowym, a finalnie otrzymać wysoką ocenę z dyscypliny i skuteczności działania. Zwracam na to uwagę, ponieważ dowódca kompanii najwidoczniej nie był tego świadom w momencie dokonywania oceny.

Sekcja rozpoznawcza Lis 1 dziękuje za dobra postawę saperów z RU, która umożliwiła zgraną współpracę i wspólne wykonanie postawionych przed nami zadań.


Carlos Van Sama
Czarny Lis
"Można być zawodowcem pilnując psiej budy." - dr Andrzej Bryl
http://www.1mdot.blogspot.com
Avatar użytkownika
Carlos Van Sama
 
Posty: 422
Dołączył(a): 20 lis 2009, o 13:12
Lokalizacja: Pruszków
White Cross: 2 plt, Mazowiecka OT, Obrona Narodowa.pl
Na starym Warriorze od: 2004

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Holman » 17 lut 2010, o 16:57

AAR Bravo Company – Gryf 2

Skład

Sekcja 1
1. Sanders
2. Żarówa
3. Patry
4. Holman
5. Kicu
6. Rafik

Sekcja 2
7. Dzidzia
8. Grishnak
9. Dzieciak
10. Włodek
11. Limo

Przebieg działań

11:30 Załadunek do Chinooka w FOB

11:45 Lądowanie w LZ Małków

12:40 Wejście do AO, wymarsz z siłami głownymi w stronę punktu 108,4

13:20 Osiągnięcie 108,4. Prawie godzinne oczekiwanie na dołączenie plutonu 2 i 3 do Plt 1

14:27 Wyjście ze 108,4 razem z siłami głównymi w kierunku południowym w kierunku na 109,8

14:45 Odłączenie się od sił głównych na skutek błędu pointmana i dalszy marsz na południe w szyku za siłami Plt 2 lub 3

14:47 Niedyspozycja jednego z żołnierzy, konieczność 10 minutowego postoju w myśl zasady „leave no man behind”. RTO zgłasza do HQ, że dołączymy ASAP

14:55 Powrót na północ w miejsce gdzie reszta kompanii wykonała zwrot na zachód

15:00 Odnalezienie śladów kompanii, szybki marsz przez otwartą przestrzeń na zachód w celu połączenia z głównymi siłami

15:20 Połączenie z pozostałą częścią Plt 1 na skraju polany w lesie.

15:43 Wymarsz w kierunku Objective Rally Point (ORP)

15:58 Osiągnięcie ORP, rozpoczęcie podejścia pod górę

16:07 Osiągniecię Release Point (RP) do ataku na szczycie wzniesienia. Konsultacja z CO 6th nt. formacji i sektorów naszego działania i przejscie do działania pododdziałami.

16:07 Sekcja 1 i Sekcja 2 tworzy bazę ogniową i wykonuje zwrot w kierunku OBJ Veto, rozpoczęcie ataku na tyłach Gryf4 (PSF)

16:15 Gryf4 szturmuje frontalnie bunkier i dostaje ciężki ogień m.in. z dachu bunkra, Sekcja 1 i Sekcja 2 przemieszczają się za Gryf4 w stronę bunkra.

16:16 Rozpoczęcie ostrzału moździerzowego na pozycję Gryf4 (PSF), eksplozje przesuwają się w naszą stronę, obydwie sekcje Gryf2 wykonują zryw i odrywają się ok. 50 m w kierunku NW poza pole ostrzału artylerii.

16:20 Konsultacja z HQ i rozpoczęcie podejścia pod bunkier skrajem zbocza. Sekcja 2 atakuje bunkier OBJ Veto frontalnie na szczycie zbocza, Sekcja 1 przemieszcza się pod osłoną zbocza w stronę bunkra.

16:21-16:38 Obydwie sekcje kryją się wzajemnie ogniem i przesuwają się na odległość ok. 50 m od bunkra OBJ Veto w kierunku NE. Sekcja 2 na szczycie wzniesienia, Sekcja 1 porusza się zboczem wzniesienia.

16:30 CO Holman i rifleman Włodek wpadają na zboczu pod bunkrem OBJ Veto na odciągową minę przeciwpiechotną
Holman – RC, opatrzone
Włodek – RL, opatrzone

16:38 Obydwie sekcje nacierają pod górę w stronę umocnionej pozycji obronnej przeciwnika pod bunkrem OBJ Veto

16:40 Zniszczenie umocnionej pozycji obronnej przeciwnika umieszczonej na szczycie na kierunku NE od bunkra. Straty przeciwnika - 2 x KIA

16:44 Zajęcie pozycji obronnej przeciwnika, osiągneliśmy wyznaczony przez CO Gryfa 2 (Bravo Company) Limit of Advance na wysokości bunkra. Osłaniamy nasze oddziały wysadzające bunkier.

16:45 OBJ Veto zostaje wysadzony. Gryf2 łączy się z Gryf 4 (PSF) na tyłach bunkra OBJ Veto.

16:50 Wymarsz z Gryf 4 w kierunku NE do Extraction Point Małków.

Nieprawdą jest stwierdzenie HQ w AAR, że „Grafit 4 - Przegrupowanie w rej Małków – brak”. Gryf 2 i Gryf 4 wykonały Grafit 4 i w zwartej formacji bojowej opuściły razem AO.

18:08 Osiągnięcie Extraction Point Małków, wyjście z AO

18:09-18:26 Osłona lądowiska i oczekiwanie na Chinooka (Umililiśmy sobie czas oczekiwania wypychając busa Beltusa, który się zakopał w śniegu ;) )

18:27 Załadunek do Chinooka

18:50 Lądowanie w FOB


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Uwagi

ErTo napisał(a):Zadaniem I plt było: związanie sił nepla, skupienie na sobie całej uwagi przeciwnika. Plt I miał atakując w pasie: S skraj polany i pasmo wzgórza na N zająć wzniesienie między garażem a OBJ Veto a następnie założyć obronę okrężną dążąc do styku z pozostałymi plutonami. Pluton wykonał zadanie połowicznie. Zgodnie z planem działania kompanii skupił na sobie uwagę obrońców i ogień moździeżowy po czym na własną rękę atakował pozostałe cele w rejonie mimo, że nie było to jego zadaniem. Oczywiście doprowadziło to do FF i ew. wejścia we własny ogień moździeżowy.


Właśnie z powodu ostrzału moździerzowego na przedpolu bunkra wykonaliśmy zryw i obeszliśmy bunkier od lewej (NE od bunkra) skrajem polany i skarpy. Nie potwierdzam efektów FF i ognia moździerzowego na oddział Gryf 2.

Carlos Van Sama napisał(a):3. Zwracam uwagę również na sytuację opisaną w realizacji zadań dotyczącą Bravo Company. To zgrany i bitny zespół. Nie może jednak łamać założeń operacyjnych i utrudniać (świadomie lub nie) wykonania zadania pozostałym zespołom bojowym, a finalnie otrzymać wysoką ocenę z dyscypliny i skuteczności działania. Zwracam na to uwagę, ponieważ dowódca kompanii najwidoczniej nie był tego świadom w momencie dokonywania oceny.


W momencie kiedy Gryf 4 (PSF) dostało ogień broni maszynowej na wprost od bunkra i rozpoczął się ostrzał moździerzowy przedpola bunkra nie było sensu żebyśmy się pchali na rzeź pod pociski moździerzowe, pod zmasowany ogień wroga i na plecy PSFów – doprowadziłoby to do niepotrzebnych strat i zamieszania w natarciu naszych sił.

Wykazaliśmy inicjatywę i po konsultacji z HQ dostaliśmy rozkaz żeby zaatakować od lewej strony co wykonaliśmy atakując szczytem i zboczem - podeszliśmy aż pod bunkier niszcząc stanowisko ogniowe wroga.

Na wojnie mało co idzie zgodnie z planem i w sytuacji krytycznej trzeba umieć improwizować, a nie ślepo trzymać się ustaleń sztabowych i wpadać w panikę jak sytuacja na polu walki nie pokrywa się z kolorowymi strzałkami na mapie. Zresztą nie byliśmy aż tak rozciągnięci, Plt 3 mogł spokojnie zaatakować naszym lewym skrzydłem i zamkąć przeciwnika w kleszczach od drugiej strony. Prawdę mówiąc nie rozumiem problemu i jestem zaskoczony, że nasz ruch spowodował tyle zamieszania w działaniach Plt3 i uniemożliwił wykonanie zadania. SNAFU to jest standard i trzeba umieć sobie z tym radzić.

Z całym szacunkiem, ale nie spodziewaj się, że wyslę swoich ludzi na rzeź pod ogień artylerii bo „3 Plt nie będzie miał miejsca do ataku” i „do przodu za wszelką cenę, byle zgodnie z planem” Bez jaj. Wszyscy chcą zrealizować zadanie, ale chcą także wrócić do domu w jednym kawałku, a moją rolą jest m.in. zapewnienie bezpieczeństwa moim ludziom co wykonałem. Poza tym czy Ty wiesz ile kosztuje wyszkolenie 1 żołnierza USMC? ;)

Ocena dowodzenia

1. Jeśli dowodcy pododziałów są na odległość głosu od elementu dowodczego to nie ma zbyt wielkiego sensu wydawanie rozkazów przez HQ przez radio do ich RTO, lepiej wydawać rozkazy bezpośrednio – to oszczędza czas i zapewnia lepsze przekazanie rozkazów.

2. Dowódcy pododziałów ani ich nawigatorzy nie znali planowanej trasy przemarszu. Osobiście wiedziałem tylko mniej więcej jaki jest kierunek marszu do ORP (które nota bene sam sobie wyznaczyłem bo taki punkt nie został uwzględniony przez HQ) i znałem tylko podstawowe punkty marsztruty takie jak 108,4 i 109,8. Gdyby HQ dokładnie zaplanowało i poinformowało o trasie marszu, wyznaczyło dokładne punkty zmiany kierunków marszu i zadbało o przekazanie tej informacji navigatorzy mogliby dokonywać bieżących korekt i na pewno nie byłoby niespodzianki z zejściem Gryfa2 z zaplanowanej trasy.

3. Zupełnie nie zostało wykorzystane rozpoznanie celu lub było ono nieskuteczne. Mimo...
Carlos Van Sama napisał(a):15.20 - powrót do ubezpieczenia, kontakt z I plutonem, a następnie przekazanie zdobytych informacji dowódcy kompanii i dowódcy III plutonu

...HQ nie przekazało żadnych informacji nt. sił przeciwnika przed atakiem. Szliśmy do ataku na dobrze ufortyfikowane pozycje wroga bez żadnej wiedzy nt. rozmieszczenia stanowisk ogniowych nieprzyjaciela, liczebności itp. To już nie te czasy, że się rzuca do ataku 100 ludzi frontalnie z okrzykiem HURRRAAA nie licząc się ze stratami i nie przekazując nikomu danych z rozpoznania na zasadzie „jakoś to będzie”.

4. Brak było jasno ustalonego planu awaryjnego w sytuacji kiedy coś poszłoby nie tak, np. ostrzał moździerzowy i potencjalne ciężkie straty (a dokładnie to w mojej ocenie miało miejsce podczas ataku 1 Plt frontalnie na bunkier). Nie został jasno wyznaczony Rally Point dla pododdziałów do oderwania się i zgrupowania w przypadku konieczności przerwania ataku, konieczności przegrupowania lub problemów.

5. Nie został wyznaczony Rally Point po udanym ataku do rozpoczęcia fazy Grafit4. W efekcie, mimo wykonania zadania i pełnej kontroli nad celem oddziały poszły w rozsypkę. Zaznaczam, że milsim kończy się dopiero w momencie wyjścia z AO. Nawet jeśli organizator ogłosił koniec imprezy to w dobrym tonie byłoby ogarnięcie oddziałów przez HQ (lub chociaż sprawdzenie ich statusu) i skoordynowane wyjście z AO.

6. HQ nie zadbało o wyznaczenie sektorów ognia poszczególnym pododdziałom Plt 1 podczas ataku. Dowódcy w polu musieli sami to nadrabiać ustalając między sobą na bieżąco sektory ostrzału.

7. Tyle się mówi o dyscyplinie itp., a co spowodowało, że w punkcie 108,4 Plt 1 prawie godzinę bezczynnie czekał aż dołączy Plt 2 i 3? Co więcej Plt 2 i 3 dołączały do Plt1 w rozbitej formacji kilkoma małymi grupkami sprawiając wrażenie zagubionych i nie mających kontaktu radiowego z HQ.

8. Jakbym dostał rozkaz, żeby być w konkretnym ORP o konkretnej godzinie gotowy do ataku to efekt byłby taki sam, czyli rozpoczęlibyśmy atak o 1600. Byliśmy na zbiórce o 0900, ale w mojej ocenie czas między 0900 a 1130 to czas stracony (wyłączając 5 min odprawy na której ustalilismy formację dla Plt 1 i 2 min potwierdzenia listy obecności (choć mogłem to zrobic telefonicznie), opaski mogłem rozdać swoim ludziom sam)

Info dla orgów

Organizacja przed imprezą (zapisy, informacje, kontakt z orgami) - 8 pkt
Zadania (jasność zadań do realizacji przekazanych przez orgów, stopień trudności, czy były interesujące) - 6 pkt. (co wpłyneło in minus: mogło być wiecej celow do ataku/wykonania w terenie a nie jeden do ataku przez 100 osob)
Organizacja gry w terenie i mechanika; zasady - 8 pkt (in plus: artyleria, lot Chinookiem)
Praca orgów w terenie - 9 pkt.
Czysty fun - czyli miodność imprezy pod kątem zwykłej zabawy (mocno subiektywnie) - 7 pkt. - (co wpłyneło in minus: przesadzone "szwejowe" klimaty)

End of transmission
Ostatnio edytowano 18 lut 2010, o 01:32 przez Holman, łącznie edytowano 2 razy
Bravo Company, CO
Avatar użytkownika
Holman
 
Posty: 101
Dołączył(a): 25 paź 2009, o 21:19
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: Bravo Company
Na starym Warriorze od: 0

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Agapow » 18 lut 2010, o 01:19

AAR II plut. kompanii A,

Skład
dca. Agapow
RTO dcy. Kojee

I drużyna
1. SzacH dca
2. Granat RTO
3. Lynx medyk
4. Vitez żołnierz wsparcia
5. Alex

II drużyna
1. Kizior - dca
2. MAK - RTO
3. Albin - medyk / zca dcy
4. Akraw
5. Struś - wsparcie RKM

III drużyna
1. Agent. dca
2. Vroobel RTO
3. Basaj SAW
4. Komar SAW
5. Stan
6. Chmielu
7. Kacper - Medyk
8. Booras
9. Goose
10. Karol
11. Lipa - Medyk
12. Tomek
13. Sówka

Przebieg działań
Pluton wszedł w rejon działań ok godziny 13:20. Straty marszowe 1 osoba Alex (pomagał przy transporcie, miał dołączyć do III plutonu)
ok. 13:50 kontakt z I plutonem w rejonie rozwidlenia dróg. Wyminięcie, dotarcie do wzgórza 110.0, postój 10 min.
Przepuszczenie I i III plutonu (powrót Alexa do oddziału). Marsz do rejonu wyjściowego do natarcia. 15:30 osiągnięcie rejonu wyjściowego, założenie bazy przejściowej, posiłek.
16:10 Wymarsz do natarcia. 16:25 Atak na pozycje wroga. 16:40 wyczyszczenie i zabezpieczenie dachu budynku. 17:20 osłona I plutonu czyszczącego rejon bazy wroga.

Straty/rany
I drużyna
1 Lynx RC do KIA (wykrwawienie)

II drużyna
1. MAK - KIA (raniony i dobity przez obrońców)
2. Akraw - RC głowy (opatrzony)
3. Struś - RC głowy (opatrzony)

III drużyna
Basaj - Rana lekka w rękę, opatrzona + rana ciężka w nogę (chociaż oberwałem w d..pę od Stana i jednocześnie w kamizelkę od Midera), opatrzona
Komar – Rana lekka w korpus, opatrzona
Stan – Rana lekka głowa (hełm).
Chmielu 2x Rana Lekka, raz w korpus, potem w glowe. (kamizelka, hełm)
Goose – Rana lekka – głowa (hełm)
Lipa – rana lekka klata – (kamizelka)
Sówka - rana lekka klata (kamizelka) i lekka prawa noga, opatrzona


Uwagi
Przed wejściem do natarcia w rejonie operacji II plutonu pojawiła się część I plutonu która nie zachowała linii rozgraniczenia. Bardzo niebezpieczna sytuacja która mogła spowodować straty w wyniku ognia własnego.

Nagrody i podziękowania
Udzielam pochwały Alexowi - za pomoc w transporcie i koleżeńska postawę
Podziękowanie dla Albina za zabezpieczenie bazy przejściowej w czasie ataku na wrogą pozycję.
Podziękowanie dla całego oddziału za zdyscyplinowanie i postawę wojskową. Dowodzenie takim oddziałem to prawdziwa przyjemność.

FIA Agapow


Obrazek
Fideles et Instructi Armis
Avatar użytkownika
Agapow
 
Posty: 282
Dołączył(a): 3 lis 2009, o 17:52
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: FIA
Na starym Warriorze od: 0

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Wokash » 18 lut 2010, o 10:09

To może nasz raport powypadkowy...

OPORD

L Coy/ 42 Commando Royal Marines
Bickleigh Barracks, Devon
February 2nd 2010
Operations Order: Operation Tower Shield
Strefa Czasowa: GMT + 1
Załączniki:
Załącznik A – Mapa AO ”Plymouth”
Organizacja sił:
Task Force Martel:
- 2/L/42 Commando Royal Marines:
- G Troop, 20 Battery, 16th Rgt. Royal Artillery
- Korpus Organizatorów (nie biorą czynnego udziału i nie udzielają wsparcie InGame)
Pogoda:
Średnia temperatura spodziewana w ciągu dnia to 4 stopnie Celsjusza. W nocy spaść może
nawet poniżej zera. Prawdopodobieństwo opadów deszczu, śniegu lub śniegu z deszczem
wysokie. Wschód słońca 13 lutego 0616hrs. Zachód słońca 1612hrs. Wschód słońca 14 lutego
0615hrs.
Teren:
Obszar działania 2/L/42 Commando na Falklandzie Zachodnim zdominowany jest głównie
przez lasy iglaste. OBJ Glasgow znajduje się na wzniesieniu porośniętym drzewami
iglastymi. Kompleks zabudowań składa się z garażu oraz bunkra sterowania systemem
Rapier.
Kontakt z dzikimi zwierzętami wysoce prawdopodobny w północnej części AO, w okolicach
mokradeł i rzek. Wszędzie indziej – raczej znikomy.
1. Sytuacja
Roszczenia argentyńskie i negocjacje ze Zjednoczonym Królestwem nie przynoszą żadnych
efektów. Prezydent Republiki Argentyny Roberto Miguel Burdisso decyduje się uderzyć i
odbić Falklandy (i znajdujące się w regionie złoża ropy) z rąk brytyjskich.
Na kilka miesięcy przed planowaną inwazja, siły zbrojne Zjednoczonego Królestwa
rozmieściły na Falklandach serie instalacji obrony przeciwlotniczej. Znakomita większość
systemu znajduje się na Falklandzie Zachodnim. Kluczowym dla uzyskania panowania w
powietrzu jest ich całkowite unicestwienie i otwarcie drogi helikopterom i samolotom. Do
desantu z powietrza, na Tierra del Fuego, szykują się kompanie komandosów oraz 25. Pułk
piechoty, lecz ich atak skazany jest na niepowodzenie jeśli Argentyńskie Siły Powietrzne nie
będą w stanie panować w powietrzu.
a) Siły nieprzyjaciela
Dwie kompania piechoty morskiej z sekcjami saperskimi i ze wsparciem lekkiej artylerii.
Brak pojazdów i wsparcia lotniczego. Przypuszczamy ze przynajmniej jedna z nich
skieruje się na OBJ ”Glasgow”. Zdolności noktowizyjne wysokie, lecz dane te są
nieaktualne. Prawdopodobny kierunek natarcia – N, NE, NW.
Szanse, ze przeciwnik jest świadom naszych planów są znikome.
b) Siły własne
Poza siłami zebranymi na OBJ Glasgow, brak sił sprzymierzonych w regionie.
2. Zadanie
Misja 2/L/42 Commando obejmuje obronę systemu obrony przeciwlotniczej w AO
Plymouth. W obszarze tym znajdują się stanowisko rakietowe razem ze zintegrowanym
systemem prowadzenia ognia.
2/L/42 Commando zajmie pozycje obronne na OBJ Glasgow i utrzyma pozycję do 1200
14022010. Kluczowym dla obrony wyspy jest utrzymanie w stanie operacyjnym baterii
rakiet Rapier oraz centrum sterowania i pozostałej części infrastruktury.
G Troop, 20 Battery, 16th Rgt. Royal Artillery ma za zadanie zniszczyć wszystkie wrogie
obiekty latające które wejdą w przestrzeń powietrzną Zjednoczonego Królestwa.
3. Realizacja Zadania
a) Zamiar działania
Dowódca plutonu ma wolną rękę w planowaniu działań obronnych o ile nie kłóci się to z
założeniami i zasadami scenariusza, zdrowym rozsądkiem i widzimisie organizatora.
b) Zadania dla podległych oddziałów
G Troop, 20 Battery, 16th Rgt. Royal Artillery prowadzić będzie ogień do namierzonych
celów zidentyfikowanych jako obce.
Skrajny południowy garaż zostaje zaanektowany przez Korpus Organizatorów jako baza
zaopatrzeniowa oraz CCP i jako taki, pozostaje Offgame. Oznaczony będzie taśmą i
pomarańczowymi światłami chemicznymi.
c) Wytyczne koordynujące
Raportowanie:
Raportowanie pozycji i ruchów sił sprzymierzonych do organizatora na 783291012.
Raporty nie częściej niż co jedną godzinę.
CCIR (Commander’s Critical Information Requirements):
- Wszelkie dokumenty należące do nieprzyjaciela znalezione w AO Plymouth mają zostać
przechwycone i dostarczone do dowództwa.
- Obowiązuje konwencja genewska.
- Częste monitorowanie i raportowanie stanu psychofizycznego członków oddziału
organizatorowi. W przypadku sytuacji kryzysowej prośba o bezzwłoczny kontakt z
organizatorem lub telefon na nr 502053637
MOPP:
Poziom 0
Uwagi odnośnie bezpieczeństwa:
Wszyscy gracze przebywający w obszarze działań AO Plymouth mają obowiązek
posiadać ochronę oczu podczas trwania manewrów.
W obszarze AO Plymouth mieszkają dzikie zwierzęta.
W obszarze AO Plymouth w ciągu dnia przebywają nieliczni cywile.
Każda drużyna ma obowiązek posiadać przynajmniej jedna apteczkę.
Każdy członek oddziału ma obowiązek posiadać czerwoną szmatę oraz czerwoną lampkę
sygnalizacyjną.
Wszyscy gracze przebywający w obszarze działań AO Plymouth mają zakaz spożywania
alkoholu i innych środków odurzających.
Rules of engagement (ROE)
Wszelki personel uzbrojony w AO Plymouth uważany jest za wrogi i zostanie zniszczony.
Zabezpieczenie:
Hełmy, kamizelki kuloodporne i inne – wedle uznania. Zalecane.
4. Zabezpieczenie logistyczne
a) Materiały
Klasa I: Każdy członek oddziału posiadać będzie odpowiednio dużo wody i jedzenia na
okres pobytu w AO Plymouth.
Klasa V: Amunicja – Limity amunicji w magazynkach jak w CCS. Można posiadać
dowolna ilość magazynków oraz amunicji luzem.
Klasa VII: 2 60mm możdzierze M6-895 oraz 48 sztuk amunicji przyporządkowane
drużynie wsparcia.
Klasa VIII: Każdy fire team ma obowiązek mieć na stanie co najmniej jedną apteczkę.
b) Ewakuacja medyczna
CCP - (Casualty Collection Point) – Offgame CCP znajduje się w garażu na OBJ
Glasgow. Plutonowe CCP wedle uznania dowódcy.
c) Personel
Wszyscy jeńcy mają zostać zatrzymani i traktowani po dżentelmeńsku zgodnie z
konwencją genewska.
5. Dowodzenie i łączność
a) Łączność
Telefony organizatorów:
Swierzy – koordynator strony broniącej – 783291012
Sobczaq – koordynator strony atakującej – 668326197
Templar – Medevac – 502053637
Strefy offgame:
Oznaczone na mapie kolorem czerwonym. W nocy palić się tam będą pomarańczowe
światła chemiczne.
Skrajny południowy garaż zostaje zaanektowany przez organizatora jako baza
zaopatrzeniowa oraz CCP i jako taki, pozostaje Offgame. Oznaczony będzie taśmą i
pomarańczowymi światłami chemicznymi.
Wejście do strefy offgame jest równoznaczne z zakończeniem rozgrywki.

Z ustaleń z Organizatorami
Wynikała informacja, że przeciwnik wystartuje z miejsca oddalonego ponad 2,5 kilometra od naszej bazy. Chodziło o kwestie braku ostrzału naszych pozycji z parkingu Argentyńczyków.
Nadto wynikał z nich fakt, że nasza baza ma charakter stały i jej lokalizacja jest dobrze znana stronie przeciwnej.

Z informacji wywiadowczych wynikało, że:
Przeciwnik dysponuje znaczną przewagą liczebną (nawet łącznie 120-130 osób) ale, że wyraźna część jego sił (25-30%) to ludzie nie przygotowani do warunków zimowych, którzy mogą mieć poważny problem w przemieszczaniu się przez śnieg i bytowaniu w takich warunkach.

Plan obrony przewidywał stworzenie kolejnych warstw:(w nawiasach poziom realizacji w momencie ataku)
Patroli pieszych, których zadaniem była obserwacja nadciągającego przeciwnika (zrealizowane częściowo).
Linii markerów dla moździerza (zrealizowane).
Sieci zasieków (zrealizowane częściowo).
Min sterowanych przewodowo (nie zrealizowane)
Pozycji obrony głównej wraz z punktami obserwacyjnymi (zrealizowane na kierunku północ i częściowo zachód).
Pozycji rezerwowych (nie zrealizowane).

Z uwagi na szczupłość sił od strony południowej i wschodniej obrona była realizowana przez patrol i pojedynczych obserwatorów.

Przebieg zdarzeń:
piątek wstępne prace przygotowawcze w wykonaniu CEB, CSAR i UMP
7.00- 9.00 Walka z z parkingiem jeden z samochodów zakopany na wjeździe.
W tym czasie zauważyliśmy co najmniej 3 samochody Argentyńczyków, część nawet wysiadła przy naszym parkingu później się zwinęła.
W trakcie kolejnych godzin wykonywaliśmy prace zw. z umocnieniami oraz 2krotnie ostrzał z Rapiera.

Z uwagi na pewność, że przeciwnik zechce ostrzelać dziedziniec obiektu znajdował się tam jedynie okop moździerza (pusty poza strzelaniem).

Przebieg walk.
Pluton Brytyjski nie dysponował praktycznie żadnym rezerwami ludzkimi co przy rozciągnięciu pozycji obronnych rodziło ryzyko izolacji pozycji w dwóch częściach tj Fiord 1 (pozycja startowa Rapiera nr 1) od Drakkar (hangar siedziba dowódcy) i Fiord 2 (pozycja startowa Rapiera nr 2).
Pierwszy atak moździerzowy przeciwnika przerywa prace przygotowawcze jednak praktycznie nie czyni żadnych szkód.
Pomimo naszego ostrzału moździerzowego przeciwnik przelewa się pomiędzy pozycją Drakkar i Fiord 1 odcinając ją od głównej bazy.
Pozycja Fiord 1 walczy czas jakiś w okrążeniu, próba przebicia się do nich kończy się niepowodzeniem (jedynym odwodem tj 3 osobami z RMC W).
Z uwagi na krytyczną sytuację palimy wszystkie dokumenty sztabowe oraz wysadzamy Rapiera (nie znając zadań przeciwnika trudno było określić czy faktycznie nie ma on zdobyć np. transpondera IFF). Co nie przeszkodziło Argentyńczykom wysadzić Rapiera ponownie w samobójczym ataku.
Siły przeciwnika wchodzą na dziedziniec gdy praktycznie nie ma na nim nikogo zdolnego do walki.

Skład sił broniących OBJ ”Glasgow”
Wszyscy poza Ralphim zginęli

BOHF 1
1. Ralphi RL, RL
CEB 4
2.IronBro KIA
3.Warewolf RL, RC, KIA
4.Atreides RL, RL/0, RL,/0, RC/RL, RL/0, RL/0, RC/RL. KIA
5. Chris KIA
CSAR 3
6. Mider
7. Marysia WZW, KIA potylicy
9. Chaota
Kombinat 2
10. Zygfryd KIA
11. Yacenty KIA
RIR 2
12. Fenris RC, KIA potylicy
13. Soap WZW, KIA potylicy
RMC W 5
14. SiDi RL, KIA
15. Smookie RL , KIA wielokrotny postrzał bez losowania, KIA potylicy
16. Kowal vel Raggy WZW (zapomniał kart z bazy)i w konsekwencji nieopatrzenia przez BCompany KIA
17. Nocone RL, KIA
18. Maxpain
TG 2
19. Wokash RL, RC, WZW, KIA potylicy
20. Koval RC, RC, RC, KIA potylicy
SCOTS 3
21. Schwarz RL, RL, RC, KIA
22. Anek RL/0, RC/RL, WZW/KIA
23. Panlis RC/KIA
UMP 8
24. Lisu RL, KIA, KIA Potylicy
25. Berni RL, WZW/KIA, KIA Potylicy
26. Krakatau WZW, KIA Potylicy x2
27. Jed RL, KIA potylicy
28. Luck RC, RC KIA, KIA Potylicy
29. Radzim RC, RL, KIA Potylicy
30. LeonOlo RC, RL, KIA Potylicy
31. Pit RC, KIA
CEB od 1555
32. Adi RL, KIA

(brakujące rany uzupełnię niebawem)

Określenie KIA potylicy oznacza dobicie rannego przez atakujących.
Dotyczy osób dobitych nie w wyniku wymiany ognia tylko w sytuacji gdy wokół panował spokój, natomiast same osoby nie stwarzały (bo w większości nie mogły) zagrożenia o czym dobijający wiedzieli, sprawdziwszy to uprzednio.
Osobiście zostałem dobity leżąc na ziemi z kartą WZW w garści przez człowieka, który uparł się, że mam mu powiedzieć czy nie żyję (machanie kartą nie pomagało)...
W sumie z moich ustaleń wynika, że dobito poza walką 12 osób w tym 6 rannych i 7 będących trupami OG... wypadku UMP doszło chyba do najbardziej absurdalnego dobicia jakie znam.
UMP ze szmatami trupów OG czekające na koniec walk zostały poinformowane zbiorowo 1 deklaracją, że są dobici i mają cyt. „wypierdalać”.
Tak zachowanie jak i deklaracja chyba podpada pod bezczeszczenie zwłok...


Co do oceny rozgrywki:
Wg mnie pozycja, której miał bronić Herbaciany Pluton była zbyt rozciągnięta jak na siły którymi dysponowaliśmy. Nie dało się tych pozycji ograniczyć z uwagi na obiekty strategiczne. Naszym problemem były poważne straty przedbitewne, którym nie potrafiliśmy zaradzić.
Największym mankamentem organizacyjnym zgłaszanym przez graczy było skrócenie dystansu dla strony przeciwnej. W odczuciu tak moich ludzi jak i moim była to na tyle istotna zmiana, że wypadało poinformować, że do tego doszło. Niezależnie od powyższego należało rozważyć opóźnienie startu strony atakującej żeby umożliwić obrońcą dokończenie prac. W końcu dla większość z nas była to impreza rozrywkowa, na którą poświęcamy wolny czas, a ten zwykle mamy w soboty i niedziele.
Na przyszłość zastrzegamy sobie możliwość negocjacji zbroi imperialnych, mieczy świetlnych i zmiany pozycji na bardziej dogodną (rozważamy Malbork lub Wilczy Szaniec) [emot]

Nie zmienia to postaci rzeczy, że organizację samej gry oceniam jako dobrą. Zgrzyt z parkingiem jest średnio istotny.

Uwagi dotyczące moździerza.
Wg mnie zasięg 2.5 kilometra to stanowczo za dużo jak na warunki ASG.
Nadto przydałaby się większa ilość moderatorów bo część nietrafień wynikała z faktu, że moderatorzy nie dobiegli.
W sytuacji gdy organizator wymaga przestrzegania konwencji o traktowaniu jeńców wypadałoby wprowadzić jakiegoś kija dla tych co jej nie przestrzegają.
Inaczej Ci co postępują zgodnie z zasadami mają w plecy, a to demoralizuje.
Jeśli mógłbym coś zasugerować organizatorom to IMO lepiej by było gdyby MT 3 był imprezą 12 godzinną w niedzielę natomiast obrona mogła rozpocząć przygotowania w sobotę (większość z nas pracuje). Dałoby to szanse na pełne przygotowanie pozycji obronnych.

Na koniec w ramach obowiązującej mody dodaję analizę podległych mi oddziałów:
BOHF
Team jednoosobowy... ofiara się poddał...
CEB
Ryją w ziemi, przynoszą pecha ledwo powiedzieli, że idą pić herbatę przeciwnik nas zbombardował...
CSAR
Niby ratownicy, a nikogo nie uratowali i jeszcze dali się zastrzelić. Do tego ten Marysia... po co mu mapa...
Kombinat
Jak sama nazwa wskazuje kombinatorzy. Stawiali krzywo moździerz przez co nasze pociski leciały przez Zanzibar...
RIR
Cwaniaki przyjechali we 2ch zginęli we 3ch... Bóg Wojny im jednak nie sprzyjał...
RMC W
Typowe Marinesy przyjechali w 5ciu zgubili 4ch i 3ch im zostało...
TG
Przykład prawdziwej patologii RTO co radio zgubił i dowódca co myślał, że jest domorosłym Napoleonem, a nie sprawdził, że bitwa pod Waterloo...
SCOTS
Oszczędni do przesady tak oszczędzali amunicję, że przeciwnik ich odstrzelił, dobrze wydeptują ścieżki.
UMP
Jechali 450 km na 5 godzinną imprezę, wykopali okop, w którym się dali wysadzić a co za tym gdzie kompletny brak umiejętności planowania...

Niezależnie od powyższego chciałbym podziękować wszystkim, jak zwykle świetnie mi się z zwami współpracowało. Mam nadzieję, że się spotkamy jeszcze nie raz.
Szczególne podziękowanie dla Midera, bez którego pomocy baza byłaby mniej przygotowana.
Chciałbym również podziękować
Krecikowi z 1Cav za to, że uratował rannego oraz Yanowi również z 1Cav za to, że próbował.
Ostatnio edytowano 18 lut 2010, o 23:06 przez Wokash, łącznie edytowano 4 razy
Obrazek
Avatar użytkownika
Wokash
.
 
Posty: 2610
Dołączył(a): 3 sie 2009, o 10:33
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: Tower Guards
Na starym Warriorze od: 2005

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Swierzy » 18 lut 2010, o 10:17

UMP ze szmatami trupów OG czekające na koniec walk zostały poinformowane zbiorowo 1 deklaracją, że są dobici i mają cyt. „wypierdalać”.


Czy panowie z UMP pamietaja kto byl taki uprzejmy w stosunku do nich? (mundur, team etc.)
Napalm sticks to kids
Avatar użytkownika
Swierzy
.
 
Posty: 732
Dołączył(a): 24 sie 2009, o 09:49
Lokalizacja: Piaseczno / San Jose
White Cross: 10th Mtn
Na starym Warriorze od: 2005

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Wokash » 18 lut 2010, o 10:20

Chłopaki są z Włocławka... to nie to, że tam nie rozpoznaje się twarzy ale nie znają Warszafki...
Spróbuję ustalić jakiś ogólny rysopis...
Obrazek
Avatar użytkownika
Wokash
.
 
Posty: 2610
Dołączył(a): 3 sie 2009, o 10:33
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: Tower Guards
Na starym Warriorze od: 2005

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Swierzy » 18 lut 2010, o 10:31

Wystarczy wzor camo i juz dojdziemy kto taki kulturny jest.
Napalm sticks to kids
Avatar użytkownika
Swierzy
.
 
Posty: 732
Dołączył(a): 24 sie 2009, o 09:49
Lokalizacja: Piaseczno / San Jose
White Cross: 10th Mtn
Na starym Warriorze od: 2005

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Ender_ » 18 lut 2010, o 16:33

AAR III plt

Skład
1 drużyna -1RPima
2 drużyna - BW +RU(na czas przemarszu) + dow plutonu
3 drużyna - KNJ + Sfora(obsługa moździerza)
Zwiad: "Lis 1" - Cz. Lis

Liczebność 28 osób

Porządek marszowy - drużyny 1,2,3.
łączność na szczeblu drużynowym PMR 2 (awaryjna 5).

Plażę opuszczamy opóźnieni (transport) o godz 14:00. Wcześniej drużyna 1 a potem 2 zajmują pozycje ubezpieczające wyjście.

Ruszamy śladami I i II plt. Od razu musimy przejść na kanał awaryjny (PMR 2 okazuje się zajęty). Przemarsz bez problemowy. Spodziewaliśmy się dwójek snajperskich ale na szczęście ich nie napotkaliśmy. Po drodze nieregularnie 5-10 minutowe odpoczynki (na picie wody i sprawdzenie stanu ludzi), tak że docieramy do stanowiska moździerza prawie zupełnie wypoczęci (najtrudniej miały chłopaki ciągnące na saniach moździerz i dodatkowe ammo). Tu zrzucamy plecaki i ammo do moździerza – dalej ruszamy na lekko.
Aby zdążyć przed zmierzchem musimy rozpoczynać atak natychmiast (jest 15:45). Krótka rozmowa ze zwiadem który właśnie do nas wrócił (za mało czasu na pełny zwiad) - przeciwnik jest na obiekcie. Widziano patrole. Teren na naszej trasie podejścia czysty. Dowódca kompanii zarządza atak zgodnie z wcześniejszym planem oraz nakazuje jak najszybciej rozstawić moździerz i rozpocząć ostrzał "zmiękczający" - otrzymuję zestaw ko-ordynatów "Plan ogniowy 1" i "Plan ogniowy 2".

Wydaję rozkaz zastępcy dow. plutonu III (Yarlan KNJ) wyprowadzenia ludzi na miejsce wyczekiwania na rozkaz natarcia (rubież wyjściowa). Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami bezpośrednim natarciem dowodzi Yarlan (z-ca dow). Sam zostaję dopilnować właściwego rozstawienia moździerza oraz otwarcia ognia wg planu. Przekazuję koordynaty ogniowe „Planu 1” i „Planu 2” dowódcy moździerza. Gdy tylko moździerz rozpoczyna ogień – ruszam za plutonem wraz z drużyną 2.

Na miejscu wyczekiwania zastaję pluton urzutowany wg ustalonego planu. Drużyna 1 i 2 tworzą luźną linię (w rozproszeniu ze względu na możliwość ostrzału). Drużyna 2 - 30m z tyłu – stanowi osłonę flanek i odwód plutonu.
Otrzymuję meldunek od czoła o zauważeniu przeciwnika. Nakazuję czekać w ukryciu (jeszcze nie nasz czas). Po kilku minutach meldunek się powtarza – tym razem istniej podejrzenie wykrycia naszego plutonu. Nakazuję atak w celu wymiecenia przeciwnika. Pluton rusza do przodu. Teraz poruszamy się w kopnym śniegu – atak idzie powoli. Przeciwnik nie nawiązuje kontaktu i wycofuje się w kierunku obiektu. Otrzymuje rozkaz ponowienia ostrzału „plan 1” oraz „plan 2” – przekazuję do moździerza. Słychać wystrzały a po kilku minutach otrzymuję potwierdzenie – „ogień w celu”. Natarcie dochodzi prawie pod wzgórze.

Od dowódcy kompanii otrzymuję rozkaz – „zaczynajcie”. Kaskaduję go do dowódcy natarcia – drużyny 1 i 2 wsparte grupą Lis 1 + RU (saperzy) wchodzą tyralierą na wzgórze i wykręcają w kierunku obiektu Condor. Znów jest prośba o ostrzał, tym razem na koniec ma iść dym. Wykonuję.
Widzimy cofającego się wroga (1-2 osoby) – jest poza naszym zasięgiem. Drużyna 3 rusza początkowo flanką (chwila niepewności czy ci na szczycie to już nasi czy nie – następuje pozytywna identyfikacja) i wchodzimy na wzgórze znów 20m za nacierającymi drużynami III plt. Podejście jest meczące ale dajemy rade. RTO ofiarnie biega za mną. Klęczę tuż za najwyższym szczytem i mam świetny widok na rozwijające się natarcie. Przez radio nadaję komunikat – prawa flanka nacierają nasi – uwaga na FF! Atak idzie szybko i konsekwentnie - chłopaków nie trzeba zachęcać. Idą świece dymne a pod ich osłoną III plt naciera na odległość rzutu granatem i zasypuje nielicznego wroga kulami i granatami. Podciągam bliżej wraz z drużyną 3 i włączamy się do natarcia jako 2 linia ale nie mamy już nic do roboty. Widzę jak wydzielona sekcja saperów szturmuje bunkier, zabezpiecza go i podkłada ładunek odganiając wcześniej naszych na bezpieczną odległość. Po czym widzę jak biegiem oddalają się i zalegają 15m od bunkra – słychać wybuch. Przez radio proszę dowódcę oddziału szturmowego o potwierdzenie zniszczenia obiektu Condor. Po jej otrzymaniu melduję o tym dowódcy kompanii i zarządzam odwrót na pozycje wyjściowe natarcia.

Po oderwaniu się „na szybko” od obiektu (zgodnie z planem po ataku) dowódcy poszczególnych drużyn skupiają wokół siebie swoich ludzi i udzielają pomocy rannym. W tym momencie pluton jest jeszcze rozproszony ale poszczególne drużyny pozostają w zasięgu wzroku. Wydaję rozkaz zbiórki na szczycie wzgórza – 70-80m od obiektu. Jest to dogodna pozycja do obrony – następuje czas na reorganizacje i sprawdzenie stanów. Drużynami zajmujemy obronę okrężną i czekamy aż dociągną pozostali. Widać zmęczenie na twarzach ludzi ale i radość z odniesionego zwycięstwa. Na koniec mamy jeszcze jeden kontakt ale to nasi – idą duża grupą pod wzgórzem.

Organizator ogłasza koniec milsima.

Podsumowując:
III plt nie poniósł żadnych strat (opatrywani ranni byli z innych plutonów). Mamy za to potwierdzony jeden przypadek FF :-( Przy ataku z kilku kierunków spodziewałem się gorszej statystyki (opaski opaskami ale na maskałacie tak dobrze ich nie widać).
Nasze natarcie zaplanowane było na wykrwawionego i zmęczonego przeciwnika. Dodatkowo skupionego na poprzednich dwóch atakach. Po walce okazało się, że główna pozycja obronna została bezpośrednio trafiona z moździerza i cała obsługa zginęła. Niemniej pewien jestem sukcesu nawet przy nieruszonej obronie – na pewno jednak ponieślibyśmy realne straty. Mieliśmy dużą przewagę ogniową i ilościową, wysokie morale, sprawny przepływ informacji, silny odwód, świece dymne i granaty – wszystko to wykorzystaliśmy nie lekceważąc przeciwnika i twardo dążąc do wyznaczonych celów.

Dziękuję Yarlanowi za świetne poprowadzenie szturmu – nic nie musiałem robić tylko patrzeć :)

Dowódcom drużyn dziękuję za trzymanie w ryzach swoich ludzi. Rozkazy były szybko i sprawnie wykonywane. Komunikacja bezpośrednia (PMR) zdała egzamin. Jak na taką cywil bandę to była świetna robota!

W podejściu i natarciu plutonu w trudnym terenie to że nikt się nie pogubił, utrzymano oś natarcia, zabezpieczone były flanki i tył, nie było zalegania tylko ciągły postęp naprzód - to bardzo duży sukces. Nie widziałem żadnych pojedynczych żołnierzy „błąkających się” ;) w poszukiwaniu swoich oddziałów – świadczy to o dużym wyszkoleniu i dyscyplinie w teamach.

Specjalne podziękowania dla Sfory za taskanie i obsługę moździerza – 3 osoby a zadali chyba najwięcej strat przeciwnikowi :D

Organizatorom dziękuję za świetny milsim (najlepszy w tym roku :D ), na którym po raz pierwszy poczułem strach przed nawałą artyleryjską. Naprawdę nadaje to dynamikę grze!
Avatar użytkownika
Ender_
 
Posty: 100
Dołączył(a): 9 lis 2009, o 15:19
Lokalizacja: Były FIA - Wawa
Na starym Warriorze od: 0

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Werewolf » 18 lut 2010, o 16:38

CEB 4
2.Moron<- tego pana nie było był pan IronBro
3.Warewolf
4.Atreides
5. Lyliam<-tego pana nie było był C.J
Obrazek
Avatar użytkownika
Werewolf
 
Posty: 72
Dołączył(a): 9 lis 2009, o 17:51
Lokalizacja: Wola
White Cross: Psy wojny
Na starym Warriorze od: 0

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez DAX » 19 lut 2010, o 15:56

Skład Gryf 5:

Skoczek (czujka)
Kuchar (czukja)

Jędza (dowodzenie)
Adi (SAW)
Yamnick (RTO)
Luke (medyk)

Dax (strzelec, nawigacja)
Kowal (strzelec, nawigacja)

AAR
1230 - ruszamy z LZ
1312 - docieramy do skrzyżowania (Crosss), 100m dalej organizujemy obronę okrężną
1415 - ruszamy dalej
1437 - skręcamy z drogi na otwartą przestrzeń w kierunku zachodnim
1501 - zatrzymujemy się na 5 minutowy postój
1516 - napotykamy zwiad i pomimo weryfikacji hasłem odprowadzamy do dowództwa w celu zdania raportu
1553 - rozlokowanie 1 plutonu do ataku na wał
1604 - wał siągnięty, przegrupowanie przed atakiem na OBJ Condor
1614 - rozkaz przejścia na prawą flankę, wykonujemy
1619 - podejście pod OBJ Condor na odległość zasięgu strzału
1658 - OBJ Condor zdobyty
1705 - przegrupowanie w okopie niedaleko OBJ Condor

Liczenie Strat:
Luke RC (korpus, pancerz) = RL, RL (lewa ręka)
Jędza RL (prawa ręka), RL (korpus i prawa noga) FF moździerz
ADI KIA (korpus i noga) możdzierz
Kuchar RL (prawa ręka), RL (lewa ręka) FF
Skoczek RC (korpus, pancerz) = RL FF, dobicie FF
DAX RL (głowa, pancerz) = 0

1726 - odprawa przy garażach i wymarsz do EVAC
1745 - odpoczynek 5 minut
1755 - korekta kierunku marszu obranie najkrótszej trasy do drogi
1805 - dotarcie do drogi i oczekiwanie na transport.

Podany czas jest dokładny.

Dokładny raport ataku na OBJ Condor jest na naszej stronie. LINK
Ostatnio edytowano 19 lut 2010, o 22:39 przez DAX, łącznie edytowano 1 raz
PTW Fan.
Avatar użytkownika
DAX
 
Posty: 66
Dołączył(a): 27 paź 2009, o 20:21
Lokalizacja: W-wa
White Cross: 6-th
Na starym Warriorze od: 0

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez mjr. Kupricz » 19 lut 2010, o 21:06

AAR drużyna Gryf 4, pluton I, kompania A
Skład
Sekcja 1 (PSF)
1. mjr. Kupricz (d-ca)
2. Lotos (z-ca d-cy)
3. Igorek (RTO)
4. Szaszłyk (medyk)
5. Catch22
Sekcja 2 (A-Det)
1. Moses
2. Goren
3. Mat (TL)
4. Hummer (medyk)
5. Brok (RTO)
Przebieg działań:
9:15 Przybycie na parking w rej. „Stajnia”.
10:00 Osiągnięcie gotowości drużyny do dalszych działań
11:20 Wyjazd kolumny pojazdów wiozących część drużyn I plt z rej. „Stajnia” do LZ Małków. Niestety pojazdy prowadzące kolumnę nie czekają na resztę i nasza drużyna na LZ dociera w dwóch oddzielnych kolumnach.
11:45 Lądowanie w LZ Małków Sekcji 2 drużyny Gryf 4
12:00 Lądowanie w LZ Małków Sekcji 1 drużyny Gryf 4. Sekcja 1 pozostawia pojazd w pobliżu LZ Małków, TL sekcji 2 wraca swoim pojazdem do rej. „Stajnia”.
12:40 Wejście do AO, wymarsz Plutonu I w stronę punktu 108,4. Wymarsz został zarządzony mimo braku dowódcy plutony, braku TL Sekcji 2 drużyny Gryf 4, który nie wrócił z parkingu. Informację o tym fakcie przekazujemy do RTO plutonu, który obejmuje dowodzenie nad plutonem.

12:55 TL sekcji 2 Dołącza do drużyny Gryf 4 

13:20 Osiągnięcie 108,4. Prawie godzinne oczekiwanie na dołączenie plutonu 2 i 3 do plutonu 1. Drużyna Gryf 4 ubezpiecza lewą flankę plutonu.
14:27 Wyjście ze 108,4 razem z siłami głównymi w kierunku południowym w kierunku na 109,5


14:35 Kolejny postój, brak informacji o jego powodzie, drużyna Gryf 4 zajmuje pozycje w lesie po obu stronach drogi.

14:55 Kolejny postój, tym razem las na skraju polany, brak możliwości wejścia głębiej w las ze względu na stojące przed nami drużyny Gryf 1 i Gryf 3. Powodem postoju jest oczekiwanie na drużynę Gryf 2, która odłączyła się od całości plutonu.
Niskie tempo marszu, częste postoje oraz brak działań ze strony przeciwnika wpływają na rozluźnienie dyscypliny.

15:20 Drużyna Gryf 2 dołącza do plutonu

15: 25 1 Pluton zatrzymuje się w pobliżu stanowiska moździerzy. Dowódca plutonu/kompanii wydaje rozkaz o rozwinięciu plutonu, Drużyna Gryf 4 ma zając pozycje środkową, pomiędzy drużyną Gryf 1 a Gryf 3. Brak informacji o sile przeciwnika, umocnieniach itp. Po zajęciu pozycji oczekujemy na dalsze rozkazy.

15:43 Wymarsz w kierunku Objective Rally Point (ORP)

15:58 Osiągnięcie ORP, rozpoczęcie podejścia pod górę 

16:07 Osiągnięcie Release Point (RP) do ataku na szczycie wzniesienia. Rozpoczęcie marszu w kierunku na OBJ Veto. Z przodu idzie Sekcja 2 wraz z dowódcą drużyny.

16:15 Gryf 4 melduje Gryfowi 1 kontakt wzrokowy z przeciwnikiem. Dostajemy rozkaz ataku.
16:17 Kontakt ogniowy z przeciwnikiem broniącym bunkier. Rozpoczynamy podejście wzdłuż linii. Przeciwnik prowadzi ogień z bunkra oraz z jego dachu.
16:16 Rozpoczęcie ostrzału moździerzowego na pozycję Gryf4, jednak ze względu na gęsty las oraz grubą pokrywę śnieżną wiele pocisków jest niecelnych lub nie eksplodują. Używamy granatów dymnych do osłonięcia naszych ruchów, wzywamy ostrzał moździerzowy na pozycje przeciwnika – brak odpowiedzi. Gryf 4 zajmuje pozycje na wysokości bunkra od jego wschodniej strony. Zgodnie z rozkazem, angażujemy przeciwnika w kontakt ogniowy.
Wymiana ognia trwa do ok. 16:40 Pomiędzy 16:16 a zakończeniem walki rany odnoszą: Moses - rana ciężka głowy, Igor (RTO) - rana lekka ręki, Goren – rana lekka ręki. W między czasie RTO I-ego plutonu błędnie zidentyfikował (mino podawanych sygnałów rozpoznawczych) oddziały III plt, otworzył do nich ogień i chciał skierować przeciw nim część ludzi z drużyny Gryf 4.
W trakcie walk na pozycje Gryf 4 dotarły pododdziały III plt (1RPima) we współpracy z którymi został wykonany szturm na bunkier.
16:44 Zajęcie pozycji obronnej przeciwnika. Osłaniamy nasze oddziały wysadzające bunkier.


16:45 OBJ Veto zostaje wysadzony. Gryf 4 sekcja 1 łączy się z Gryf 2 na tyłach bunkra OBJ Veto. Sekcja 2 Gryf 4 osłania ciężko rannego Mosesa i oczekuje na jego ewakuację. Konieczność rozdzielenia sekcji drużyny Gryf 4 wynikała z różnych lokalizacji środków transportowych obu sekcji 16:50 Wymarsz Gryf 4 Sekcja 1 z Gryf 2 w kierunku NE do Extraction Point Małków. Wykonujemy: „Grafit 4 - Przegrupowanie w rej Małków – brak”. Gryf 4 Sekcja 1 i Gryf 2 w zwartej formacji bojowej opuściły razem AO. Gryf 4 Sekcja 2 opuszcza rejon walk z pozostałymi plutonami kompanii A.

18:08 Osiągnięcie Extraction Point Małków, wyjście z AO


UWAGI:
1. Drużyna Gryf 4 była przygotowana do działań w warunkach jakie panowały w AO. Odzież z membraną goretexową nie jest jedyną wersją odzieży technicznej zapewniającej komfortowe warunki, odpowiednią cyrkulację wilgoci oraz utrzymywanie ciepła. Poza tym wszyscy członkowie mojej drużyny posiadali odzież z membranami i dobrane odpowiednio warstwy. Mieliśmy działać do 19 i byliśmy do tego przygotowani. Nie rozumiem stwierdzenia z AAR
2. Z 10 ludzi w drużynie tylko 3 nie posiadało białych maskałatów. Jednak większość I plutonu nie posiadała zimowego maskowania. A w innych plutonach kwestia też nie wyglądała najlepiej, choćby pod względem zrozumienia zasad maskowania (twarzy nie maluje się zawsze i wszędzie, a już tym bardziej na czarno w dzień, w zimie).
3. Przeniesienie LZ do Małkowa też nie wynika ze słabości drużyn I plutonu, tylko z oceny sytuacji. Wejście do akcji o godzinie 1200 i przebycie dystansu 10 km oznaczałoby dotarcie do pozycji przeciwnika po zapadnięciu zmroku, a to w znaczący sposób utrudniłoby działania całej kompanii, szczególnie przy braku odpowiedniego, indywidualnego wyposażenia do działań w nocy. Pojedyncze sztuki noktowizorów i to starszych generacji nie mogą być traktowane, jako narzędzie do osiągnięcia celu jaki stał przed całą kompanią. A przy tempie marszu, jakie mieliśmy pokonanie 10 km zajęłoby nam zapewne ponad 10 godzin. Miałoby to wpływ na możliwości działania całej kompanii.
4. Nie został wyznaczony łańcuch dowodzenia w I plutonie, otrzymaliśmy jedynie informację o sukcesji dowodzenia w całej komapnii. Dla mnie dość karkołomnym pomysłem jest łączenie dowodzenia kompanią i jednym z plutonów. Dowódcy (Gryf 1) mieszały się ciągle pododdziały I plt, strony itp, co jest zrozumiałe, jeśli jeszcze musiał dowodzić cała kompanią. Miało to też wpływ na komunikacje radiową, gdy RTO Gryfa 1 przekazując rozkazy zarówno dla plutonów, jak i drużyn I plutonu zapominał o identyfikacji i musieliśmy o nią prosić, lub domyślać się od kogo pochodzą komunikaty radiowe. Pojawiały się też niezrozumiałe rozkazy/komunikaty, jak: „Gryf4 - podajcie ETA do wymarszu". To wszystko miało zapewne związek z nadmiarem obowiązków, spływających informacji itp., co wynikało z błędnej decyzji o połączeniu roli dowódcy kompanii A z dowodzeniem I plutonem.
I pewnie zaginięcie drużyny Gryf 2 odkryte byłoby wcześniej, gdyby pluton miał własnego dowódcę. Do tej sytuacji w ogóle dojść nie powinno, jednak w rozkazach zabrakło określenia trasy głównej oraz zapasowej, jaką miały się poruszać drużyny/plutony do pozycji ORP.
5. Zadaniem I plt miało być wiązanie sił przeciwnika i drużyna Gryf 4 wykonywała to zadanie do przybycia na nasze pozycje elementów III plutonu (1 RPima), z którymi wykonaliśmy atak na bunkier.
Cała drużyna Gryf4 walczyła z przeciwnikiem broniącym bunkra, jednak nie siedzieliśmy wszyscy razem w jednym dole, czyli można uznać, że każdy z nas prowadził indywidualne potyczki z przeciwnikiem.
6. Kontakt radiowy przez RTO drużyny Gryf 4 był utrzymywany cały czas, nawet po odniesieniu przez niego ran.
7. Upór moderatorów przy konieczności założenia kołnierza ortopedycznego na szyję rannego w głowę wydaje się zbyt rygorystyczny. Takiego elementu wyposażenia nie posiadał żadne z naszych medyków, gdyż sprzęt ten jest kosztowny i w zasadzie jednorazowy. W mojej ocenie można sobie darować takie wymogi, zwłaszcza, że medykami w większości są i tak ludzie nie posiadający uprawnień ratowników medycznych. A kursy organizowane przez różne firmy takich uprawnień w rozumieniu obowiązujących przepisów nie dają. Skoro więc tylko symulujemy rany, stosujemy często opatrunki wycofane z użycia (a takie najczęściej są sprzedawane na allegro) to ich opatrywanie też należy rozumieć na zasadach symulacji. Założenie opatrunku i jakiegoś prowizorycznego usztywnienia (symulującego profesjonalny kołnierz) powinno być wystarczającym elementem. Wszystko w asg działa na zasadzie pewnej umowności i wypadałoby o tym pamiętać.

Co do aspiracji to koledze ErTo daleko do Dowódcy, więc może niech zajmie się pracą u podstaw nad swoimi "aspiracjami", a nie będzie innym doradzał poszukiwania nowych, jak rozumiem prostszych form aktywności fizycznej. Każdy z nas ma problemy z podstawami żołnierki i popełnia błędy, często karygodne. Tak więc traktujmy siebie, jak cywili udających wojsko i nie strugajmy „profesjonalistów”, bo zbyt łatwo potykamy się. Bateria moździerzy w lesie? Szyk torowy w piechocie? ETA do wymarszu? Wymarsz plutonu AO bez dowódcy i pełnych stanów osobowych? Listę wpadek można zrobić długą i na pewno ma ona sens, jeśli jej celem ma być tzw.”lessons learned”, choć podobnych błędów w warunkach zabaw cywilów nie sposób uniknąć, bo nawet zawodowcy potrafią je popełniać.
Nikt nie ustrzegł się błędów, więc niestosownym jest pozowanie na zajebistego dowódcę, który miał kiepskich żołnierzy. Złej baletnicy to…
A 'trepowska" dyscyplina nie jest moim ideałem, także podczas symulacji działań wojskowych. Krzyczenie i robienie co 5 minut zbiórki w oczach ludzi inteligentnych nie przysparza dowódcy autorytetu. Nas już nie da się zastraszyć, tak jak można to było robić np. z dziećmi w harcerstwie (to zresztą też nie ma nic wspólnego z wychowaniem).
Przy całym napięciu się na "profesjonalizm" nie należy zapominać, że jesteśmy zbiorowiskiem indywidualności ze swoimi przyzwyczajeniami, humorami, wizjami żołnierskiego image itp. Jeśli bierze się udział w otwartej dla wszystkich grze to należy mieć na uwadze pewne zasady współżycia.
Wielu z nas już długo się bawi w asg, bo to wciąż jest zabawa i na szczęście jest dobrowolna, a dzięki zdobywanemu doświadczeniu wiemy z kim chcemy współpracować podczas gry, a z kim nie.
Tak jesteśmy grupą znajomych, kumpli, czerpiących radość ze wspólnych "wypadów" do lasu, czy na poligon i nie zamierzamy tego zmieniać.
... dziwki, wóda, szmery-bajery... i moja francuska torpeda V6!
Na Wmasg od 19.03.2003
Avatar użytkownika
mjr. Kupricz
 
Posty: 13
Dołączył(a): 5 lis 2009, o 14:37
Lokalizacja: Rodezja
White Cross: PET/PSF
Na starym Warriorze od: 2005

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Beltus » 19 lut 2010, o 22:36

AAR 1RPIMA


Mały - Dow.
Beltus - RTO
Hubertus
Lobojack
Adam
Semko
Harpun - Medyk


1. Zadania

Poprowadzić 3 Pluton do miejsca rozstawienia moździerza.
Zapewnić wsparcie szturmowe na bunkier. (ewentualnie wysadzić OBJ ładunkiem rezerwowym)

2. Realizacja

1400 Wyruszamy z miejsca zrzutu.
1415 Małe problemy ze słuchawkami (złośliwość rzeczy martwych) Nasz RTO dostaje komunikat że poruszamy się za szybko.
1420 Wchodzimy na plecy 1 plutonu.
1430 Postój 7 min. na rozkaz dow. plutonu.
1445 Dalej poruszamy się drogą mając w zasięgu wzroku tyły 1 plutonu. W między czasie nasz Navigator komunikuje że coś jest nie tak i powinniśmy skręcic w prawo. Dostaje polecenie od dow. oddziału (Mały) zignorować i posuwać się za 1 plutonem.
1500 Cofamy się o 100 m. i skręcamy w prawo.
1510 Postój na rozkaz dow. plutonu. aby mozdzierz dołączył. 1 pluton znika nam z pola widzenia. Asekuracyjnie wysyłamy naszą szpicę aby utrzymał z nimi kontakt wzrokowy z racji tego że ślady zaczynają się krzyżować.
1525 Osiągnięcie celu, zrzucenie pocisków i chwila odpoczynku.
1545 Ruszamy do ataku wraz z drużyną KNJ pod dowództwem Yarlana. Prowadzi zwiadowca KNJ
1600 Przemieszczając się nieprzetartym szlakiem natykamy się na kontakt, zakładamy że to wróg. Nasz RTO przekazuje do dow. plutonu. Decyzja - przejść niepostrzeżenie lub zniszczyć i przesuwać się dalej.
1610 Kontakt odpada, przesuwamy się dalej i podchodzimy pod wzgórze. Prowadzenie przejmuje Hubertus.
1615 Osiągamy wzgórze, zabezpieczamy teren i po konsultacji z Yarlanem rozciągamy się w tyralierę, podchodzimy prawą stroną.
1620 Kontakt, z racji bliskości OBJ brak identyfikacji z naszej strony jak również przeciwnej. Jak się okazuje ostrzelaliśmy naszego głównodowodzącego. (na szczęście przeżył aczkolwiek po tym ostrzale długo się będzie rehabilitował :-)
1630 Podchodzimy pod OBJ, są tam ludzie z 1 plutonu (PSF i A-Det) przygwożdżeni potężnym ogniem. Odpalamy dymy i wchodzimy z granatami. Wraz z nimi przeprowadzamy szturm
1640 Mamy 20 m. do bunkra i szykujemy się na kolejny zmasowany atak granatami kiedy słyszymy że bunkier zdobyty.
1645 Próbujemy zdetonować OBJ kiedy dostajemy polecenie ewakuacji. Saper z drużyny KNJ detonuje bunkier.
1650 Znajdujemy ciężko rannego. Nasz Medyk go opatruje i decyduje że trzeba go ewakuować co robimy i taskamy go w okolice bunkra. Przez radio prosimy o pomoc.
1700 Chwila dezorientacji. 5-ciu dow. drużyn i co dalej? Nasz RTO wywołuje dow. plutonu. Rozkaz - przemieścić się na wzgórze z którego został przeprowadzony atak.
1705 Koniec

3. Straty

Brak

4. Podsumowanie

Milsim uważamy za udany. Organizacyjnie było dobrze. Dowodzenie na naszym szczeblu również. (Ender dobrze że zarządziłeś prostą komunikację bez shitraportów, dla mnie to strata czasu zresztą wszystkie armie już chyba od tego odchodzą powoli:) Jeśli chodzi o transport powrotny to wszystkich zziębniętnych szczerze przepraszam za opóźnienie ale przez godzinę odkopywałem samochód i gdyby nie chłopaki z Bravo to pewnie jeszcze godzinka by pękła. Jeśli chodzi o maskowanie to celowo wystąpiliśmy w naszych lanserskich gore bo lubimy jak nas widać.
Avatar użytkownika
Beltus
 
Posty: 901
Dołączył(a): 29 paź 2009, o 20:32
Lokalizacja: Grodzisk Maz.
White Cross: 1er RPIM'a
Na starym Warriorze od: 2006

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Carlos Van Sama » 22 lut 2010, o 08:32

Dwie uwagi do raportu powyżej. Prowadził was zwiadowca Czarnego Lisa, a nie KNJ. Bunkier wysadzało RU i Czarny Lis.
"Można być zawodowcem pilnując psiej budy." - dr Andrzej Bryl
http://www.1mdot.blogspot.com
Avatar użytkownika
Carlos Van Sama
 
Posty: 422
Dołączył(a): 20 lis 2009, o 13:12
Lokalizacja: Pruszków
White Cross: 2 plt, Mazowiecka OT, Obrona Narodowa.pl
Na starym Warriorze od: 2004

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Agent » 22 lut 2010, o 20:35

mój osobisty AAR. Czyli czego ja się nauczyłem i do jakich wniosków dochodzę.

Punkt 1 i ostatni.

NIGDY NIE MÓW "TAK" JEŻELI ORGANIZATOR MILSIMA POPROSI CIĘ O DOWODZENIE JEDNĄ ZE STRON !!!


Jeżeli ktoś uważa to za OT to proszę niech wywali.
Agent
 

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez ErTo » 22 lut 2010, o 20:58

Ponieważ obiecałem się ustosunkować do AAR pozwolę sobie złożyć następującą deklarację.

Uprzejmie informuję, że ErTo nie podejmie się więcej żadnej funkcji dowódczej na imprezach mazowieckich ASG.

Pozdrawiam
FIA ErTo
Avatar użytkownika
ErTo
 
Posty: 14
Dołączył(a): 5 lis 2009, o 10:01
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: FIA
Na starym Warriorze od: 0

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Grey » 23 lut 2010, o 09:45

Głupia sprawa, ale dowodzenie ErTo nie podobało się kilkunastu osobom na 105 graczy. Trochę nie rozumiem takiej decyzji, ale to już Twoja prywatna sprawa ErTo, jak to interpretujesz. Dla mnie jednak to jest 'karanie' całego środowiska za postawę małej grupy. W mojej ocenie po prostu nie powinieneś dowodzić tymi, z którymi nie umiesz znaleźć wspólnego języka.
Avatar użytkownika
Grey
.
 
Posty: 923
Dołączył(a): 20 sie 2009, o 12:29
Lokalizacja: Gliwice / Warszawa
White Cross: Śnieżna Pantera
Na starym Warriorze od: 2006

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Tytus » 23 lut 2010, o 10:05

Grey - jest stara zasada jak świat światem a wojna wojną - ...nie ma złych żołnierzy są źli dowódcy... i to jest cytat zweryfikowany przez historie ;) nikt nie powiedział że dowodzenie jest dla wszystkich i każdy do tego się nadaję - być może Erto spróbował dowodzić "związkiem taktycznym" i zobaczył że to nie dla niego - a może społeczeństwo zdobyło się na odwagę by pokazać swoje krytyczne podejście - bo, w moim mniemaniu, nasza zabawa polega na udawaniu żołnierza a tak we wojsku jest że każdy zna swoje miejsce w szeregu i nie ma przypadkowych ludzi na stanowiskach. W końcu mamy czas profesjonalizacji. A ja podziwiam chłopaka za twardego focha - do tego tez trzeba mieć jaja i nietylko ...
www.camoshop.pl - t-shirt art&printing
NOWY NUMER JUŻ W KIOSKACH
http://www.special-ops.pl
http://www.ksiegarniamilitarna.com.pl
Avatar użytkownika
Tytus
 
Posty: 177
Dołączył(a): 26 paź 2009, o 14:16
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: PET/PSF
Na starym Warriorze od: 2006

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Grey » 23 lut 2010, o 12:02

Tytus, ja lepszego dowódcy w naszym środowisku nie znam. Po prostu. Mam z ErTo czasem różne utarczki, a i tak doceniam to co robi. Oczywiście, że wina spada na niego, ale co to z wina? Że wygrał? Że było opóźnienie? Że jego podwładny zwyzywał co poniektórych (bo to nie ErTo o ile wiem przeklinał ludzi)? Że dostosował plan działania strony do małej grupy ludzi nieprzygotowanych na dłuższe działanie? Że używa dziwnych zwrotów zaczerpniętych z różnych dziedzin wiedzy i nie jest podręcznikowy? Że ma wysokie ego, ale jego czyny udowadniają, że ma ku temu podstawy?

Cała sprawa zaczęła się od tego, że Moses poczuł się obrażony, a PET / PSF uznał, że rola dowódcy przerosła ErTo. Ja się z tym kompletnie nie zgadzam. Raz, że rozczula mnie delikatność poczucia własnej wartości co poniektórych (dla mnie zabawa w twardego faceta, a tym jest dla mnie milsim, zaczyna się i kończy na psychice), dwa że jak na poziom skomplikowania milsima ErTo i tak nieźle to ogarnął, CHOĆ MOŻNA BYŁO TEORETYCZNIE ZROBIĆ TO LEPIEJ.

Moja osobista nauka nie zmieniła się od MT1 - dobierać ludzi do swoich oddziałów bardzo uważnie i tylko takich, co do których wiadomo, że można na nich liczyć i że rozumieją swoją rolę w większym organizmie.

Nie muszę być miły i nie jestem. Stawiam sprawę jasno. Wolę dowódcę ErTo niż oddział PET / PSF.
Avatar użytkownika
Grey
.
 
Posty: 923
Dołączył(a): 20 sie 2009, o 12:29
Lokalizacja: Gliwice / Warszawa
White Cross: Śnieżna Pantera
Na starym Warriorze od: 2006

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez Tytus » 23 lut 2010, o 12:40

Grey - na początek zacznijmy od tego nie byłem nie widziałem - byłem za to ma MT1 na którym Ty dowodziłeś i po którym - po fali krytyki - również stwierdziłeś że dziękujesz już za dowodzenie. Konsekwencja jest. Każdy dowódca poddaje się po fali krytyki i twierdzi że nie będzie już więcej dowodził. Coś to znaczy. Obawiam się że - po prostu jest tu brak odruchu posypania głowy popiołem i wzięcia na klatę problemu. Tu już nie chodzi o poziom dowodzenia, o styl, ale tylko o zasadę. Sam przed chwilą napisałeś ...(dla mnie zabawa w twardego faceta, a tym jest dla mnie milsim, zaczyna się i kończy na psychice)... po części masz racje ale ... w tej psychice "tfardego faceta" powinna być jeszcze zakodowana - pokora i umiejętność przyznania się do błędu. Wielu z nas aspiruje z poziomu team lidera na dowódcę. I tu trzeba rozgraniczyć pozycje lidera - a pozycję dowódcy. Lider grupy ma ja scalać, jednoczyć. Dowódca ma za zadanie wydawać suche wyważone rozkazy. Nie ukrywajmy faktu dowódca nigdy nie będzie lubiany, bo zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał to zrobić lepiej. Lecz powinien być odporny na krytykę (ale jej nie olewać) i umieć uczyć się na swoich i innych błędach. A ten który do tego się nie nadaje powinien trzymać się od tej niewdzięcznej roboty z daleka.

Co do PSF/PET - no cóż są to ludzie z którymi ja mocno się identyfikuje i nie boje się tego powiedzieć. Maj. Kupricz i Kpt. Bomba skrytykowali dowództwo ale czy bez podstawnie?
Nie da się ukryć Erto popelnił błedy zamieniając ludzi w okręty (szyk torowy) pytając o ETA do ETA (podajcie swoje ETA przybycia) - reszty nie będę pisał bo chłopaki już napisali.I tu ten właśnie twardy facet w którego się bawimy, powinien powiedzieć -...ok dałem dupy co jeszcze waszym zdaniem zrobiłem źle? - powinien zebrać opinie przefiltrować i wyciągniąć wnioski na przyszłość. A tu mamy ciągłą postawę buńczucznych "komandosów" i "dowódców". Na jakiej podstawie - na podstawie 1 dniowych szkoleń - opowiadań i ajersowtowego doświadczenia? Od razu mówię to nie sa złe doświadczenia ale ........ zawsze można się czegoś więcej nauczyć. I tu jest pies pogrzebany, wiele osób w swoim wybujałym EGO nie dopuszcza do świadomości tego że tak naprawdę nie ma żadnego doświadczenia w tym co che robić i zamiast go zdobywać odcina sobie do tego drogę.

A co do wyzywania podwładnych no cóż mniej filmów - bo ja jakoś nie przypominam sobie by ktoś na mnie się darł i wyzywał mnie od debili - z kadry - takie rzeczy zdarzały się owszem ale szwejom z poboru (nie obrażając nikogo). Nigdy krzykiem i wulgaryzmami nie zdobędziesz posłuchu i szacunku. Co do mojej reakcji na wyzwiska na MT1 tez ktoś krzyczał ... że jak mu sie nie podoba to niech wypierdala... i takie zachowanie we mnie wzbudziło tylko rozbawienie i litość nad błędnym postrzeganiu świata przez pryzmat filmów i błędnych wniosków z doświadczeń wyciągniętych z opowiadań i kisiążek. Bo prawdziwego doświadczenia w takim zachowaniu jest zero.

PS. Erto - sorry że na Tobie się to skupiło jak widzisz wiele spraw dotyczy calego srodowiska milsimowego a nie tylko Ciebie.
Dla jasności tak służyłem - tak dowodziłem - i dziękuję więcej nie chce.
Tytus (ośka 93-95) "Powiedział Kopernik że najlepszy jest PAŹDZIERNIK"
Ostatnio edytowano 23 lut 2010, o 15:01 przez Tytus, łącznie edytowano 2 razy
www.camoshop.pl - t-shirt art&printing
NOWY NUMER JUŻ W KIOSKACH
http://www.special-ops.pl
http://www.ksiegarniamilitarna.com.pl
Avatar użytkownika
Tytus
 
Posty: 177
Dołączył(a): 26 paź 2009, o 14:16
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: PET/PSF
Na starym Warriorze od: 2006

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez goren » 23 lut 2010, o 13:38

Ludzie, to jest zwykła zabawa w wojaków. Z lekka przesadzacie wszyscy. Mosiek, jak to ma w zwyczaju, napisał co mu ślina na język przynosi a ErTo niestety nie zdystansował się do sprawy pisząc AAR, w którym pojechał niepotrzebnie kilku ludziom (w tym i mnie). No i rozpętała się na forum kolejna niepotrzebna przepychanka.

Proponuję aby każdy wziął głęboki oddech i pomyślał czy warto tracić nerwy na takie bzdury.
Avatar użytkownika
goren
 
Posty: 157
Dołączył(a): 28 paź 2009, o 12:30
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: Core Team
Na starym Warriorze od: 2007

Re: Młot Thora II - Tylko AAR

Postprzez sobczaq » 23 lut 2010, o 15:50

Tym akcentem kończymy tę dyskusję.
Rozumiem, że potrzebujecie wyjaśnić sobie pewne kwestie, ale proszę to zrobić w innym temacie lub na prv.
Jeśli ktoś będzie chciał dodać swój AAR, to proszę o prv.
10th
sobczaq
 
Posty: 506
Dołączył(a): 14 sie 2009, o 23:40
Lokalizacja: Warszawa
White Cross: 10th Mountain
Na starym Warriorze od: 2007


Powrót do 10th Mountain

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron