23-25.09.2016 AEGIS II by Pretorians

Imprezy ogólnopolskie, wyjazdy, itp.

23-25.09.2016 AEGIS II by Pretorians

Postprzez Zas » 16 maja 2016, o 14:16

Operatorzy!

Pretorianie zapraszają na 48 godzinne manewry airsoftowe AEGIS II!

AEGIS to największa obok paintballowego Saltusa (ten ma w tym roku swoją jubileuszową, XX edycję! :wet: ) impreza organizowana przez Pretorian.

Szczegóły imprezy będą sukcesywnie uzupełniane, ale Wy już teraz rezerwujcie sobie ten weekend dla nas!!! :piwo: :piwo:

https://www.facebook.com/events/521495984696870/

p.s. Jesteśmy obecnie zaabsorbowani organizacją jubileuszowego Saltusa, jednak już od połowy czerwca zaczną do Was spływać nowe informacje na temat tegorocznego Aegisa, zatem Stay Tuned! :mp5:
Avatar użytkownika
Zas
 
Posty: 55
Dołączył(a): 3 mar 2015, o 12:10
White Cross: Legion Pretorians
Na starym Warriorze od: 0

Re: 23-25.09.2016 AEGIS II by Pretorians

Postprzez Dalej » 17 maja 2016, o 07:22

Super! :fap:

Wrzucam na Pejsa WW.
Avatar użytkownika
Dalej
Administrator
 
Posty: 4299
Dołączył(a): 10 lip 2009, o 08:15
White Cross: Weekend Warriors
Na starym Warriorze od: 2005

Re: 23-25.09.2016 AEGIS II by Pretorians

Postprzez Karok » 25 lip 2016, o 10:07

Zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i formularzem zgłoszeniowym

https://drive.google.com/open?id=0Bw_LK ... DBsN0N2aU0

https://drive.google.com/open?id=17qLhc ... TiT_rt3JqQ
Res, non verba
Avatar użytkownika
Karok
 
Posty: 9
Dołączył(a): 20 mar 2015, o 11:09
White Cross: Pretorians
Na starym Warriorze od: 0

Re: 23-25.09.2016 AEGIS II by Pretorians

Postprzez Medyk » 25 lip 2016, o 23:24

Dla przypomnienia edycji AD 2015:

Friday 19:00 pm, August 28’th – las na południe od DPA
Zachodzące słońce grzało Ciemnego w plecy gdy leżał obserwując przez lornetkę korpus wystającego pocisku rakietowego przykrytego siatką maskującą. Słyszał pokrzykiwania porucznika, żądającego przesunięcia stanowiska kaemu bardziej na przedpole. Pot spływał mu po skroni, komary brzęczały wokół głowy. Skrupulatnie notował ilość osób obsługi i obstawy, obserwował rozmieszczonych wartowników i rysował możliwe drogi podejścia. Okienko łączności będzie miał za godzinę. W eter popłyną kody, łącznościowiec w sztabie je odczyta, poda kartę zapisaną tekstem dowódcy, zostaną wydane rozkazy, śmigłowce poderwą się z lądowiska. W ciągu 30 minut specjalsi zjadą na linach i rozpoczną akcję. Pozostało mu tylko czekać.

Friday 19:30 pm, August 28’th – las na południowy-wschód od DPA
Grzyby pojawiły się dosyć wcześnie tego roku. Lasy były ich pełne. Zenek miał już uzbierane ponad pół wiaderka zacnych borowików i prawdziwków. Miał ochotę na omlet z grzybami na kolację. Jeszcze godzina, maksymalnie półtorej i wiaderko będzie pełne. Wróci do swojej ziemianki, obierze grzyby, rozpali pod patelnią ogień… pół literka bimbru też na niego czekało.
Szedł powoli, rozglądając się uważnie gdy coś objęło jego szyję zaciskając się z siłą węża Boa i powalając na ziemię. Grzyby wysypały się z wiaderka, powietrze przestało docierać do płuc. Brutalnie odwrócony na brzuch, ręce skrępowane na plecach i kolano wciskające się w plecy dały mu wyraźnie do powiedzenia, że ni chuja nie wie, co się dzieje.

Friday 19:30 pm, August 28’th
- Co z nim robimy panie plutonowy ?
Dwóch wojskowych trzymało obszarpanego grzybiarza, skutego i leżącego z twarzą wepchniętą w mech. Trzeci z nich, dowódca drużyny spojrzał w dół, splunął
- bierzemy go na stanowisko, sprawdzimy kto to taki i co tutaj robi, za blisko pod nas podlazł, trzeba go przesłuchać
… Zenek popuścił w spodnie i jedna tylko myśl przeszła mu przez głowę: „i kurwa po omlecie”
… Ciemny obserwował odchodzących wartowników z jeńcem
… Przewrócone aluminiowe wiaderko odbijało promienie zachodzącego słońca

Friday 20:40 pm, August 29’th – sztab główny i centralna łączność wojsk rządowych Bałucji
Bałut Bałutajew, dowodzący rozlokowanymi przy granicy jednostkami rakietowymi i kompaniami zabezpieczenia kiwał się na krześle popijając gorącą herbatkę z wkładką. Jest dobrze – pomyślał – Cisza, spokój, bojcy w terenie.. za najdalej 3 godziny zaczną podawać lokalizacje celów do obstrzału.
W marzeniach już widział kolejny order, paradny mundur, uścisk ręki marszałka, może awans.
Błogi spokój przerwało popiskiwanie radiostacji, operator w słuchawkach na uszach zaczął szybko dekodować przekazywaną wiadomość. Po chwili szybki krokiem podszedł do Bałuta wręczając mu kartkę z rozkodowanym tekstem.
… kubek z herbatą spadł na ziemię, Bałut nie mógł uwierzyć w to, co widzi…
- zarządzić natychmiastowy alarm, postawić QRF na nogi, stanowisko numer 3 zostało zaatakowne, trwa walka.
…. Marzenia Bałuta o orderze i awansie zaczynały się coraz bardziej oddalać

Friday 20:30 pm, August 29’th – Nazewski leśny magazyn amunicyjny
Głośny huk łopat wirnika śmigłowca przerwał senne rozmyślania wartownika pilnującego w środku lasu całkiem dużego składu z amunicją. Zerwał wysłużoną dwururkę z ramienia i niespokojnie rozglądał się na boki.
… lądują, atakują nas ? – myślał … śmigłowiec przeleciał tuż nad nim, na bokach maszyny widniały tylko dwie białe litery „SF” … błysnęło światło odbite od kabiny pilota i maszyna zaczęła oddalać się na zachód i szybko niknąć za horyzontem.
Henryk Krogulec splunął na ziemię – nasi, psia ich mać! … w skrzyniach tyle dobrego towaru a my musimy starymi kbkami wojować. Popatrzył jeszcze raz w kierunku gdzie oddalił się śmigłowiec sił specjalnych SF i mimo wszystko życzył im w duszy powodzenia

Friday 20:45 pm, August 29’th – stanowisko dowodzenia sił specjalnych SF
Pułkownik Nazurbadajew pochylał się nad mapą z zaznaczonymi miejscami desantu grup rozpoznawczych. Dwie z nich były już na stanowiskach i czesały teren w poszukiwaniu ukrytych stanowisk rakietowych. Jednostka szturmowa atakował pierwszy wykryty cel.
Spojrzał jeszcze raz na mapę – tutaj, … magazyn leśny – muszę tam wysłać zabezpieczenie, bo jeden wartownik nic tam nie zrobi sam, podejdą go jak jelenia od zawietrznej i za pięć minut przyleci pocisk równając wszystko z ziemią.

Friday 21:15 pm, August 29’th
Świński łeb dyndał na sznurze. Rzeźnik wytarł zakrwawione ręce w fartuch. Przeciągnął się, rozprostowując plecy rwące lekkim bólem po całodziennym rozkładaniu tusz.
Dzwonek telefonu nie zaskoczył go zbytnio. Trzymając aparat w dwóch palcach wsłuchiwał się w przekazywany komunikat od swojego rozmówcy.
- tak jest generale Bałutajew, zaraz ruszę moich mołojców w teren, znajdą suki bez problemu
- tak jest, zapłata w stałym miejscu
Emerytowny sołdat wojsk pancernych Bałucji schował telefon do kieszeni i wyszedł przed namiot….

Friday 20:45 pm, August 29,th
Zenek leżał wtulony w ziemię, wokół trwał armageddon. Rozrywające się granaty, długie serie z kaemów, wrzask rannych i wszechogarniający dym. Przez ostatnie 10 minut żegnał się z życiem już kilkukrotnie, ale pomimo skutych rąk wciąż żył.. a to już było coś.
Sięgnął do cholewy kaloszy i wyciągnął stary bagnet, pamiątka po bracie. Mozolnie zaczął piłować skute z tyłu ręce…. Jest szansa, będzie dobrze – powtarzał sobie w myślach. Plastikowe kajdanki puściły nagle a uśmiech zagościł na jego twarzy.
… mała dziurka w czole zmieniła wszystko, puste oczy Nafira wpatrywały się w nieboskłon, z ręki wypadł granat …. Zenek zamarł z przerażenia……

….. Ciąg dalszy napisze się sam, już 29 sierpnia 2015 roku 


A w niedalekiej przyszłości:

Zeszłoroczna ofensywa Bałucji nieodwracalnie zburzyła porządek w regionie. Niespodziewana agresja na mniejszego i słabszego sąsiada Nazewię, mimo początkowych sukcesów, nie przyniosła ostatecznego rozstrzygnięcia. Nazewia zdołała osłabić impet natarcia i prowadząc intensywne działania nieregularne na tyłach przeciwnika mocno ograniczyła zdolności bojowe sił Bałucji. W trakcie zmagań obu państw najbardziej ucierpiała ludność przygraniczna, która była zmuszona do porzucenia swych domostw. Po pierwszej fazie ofensywy, kiedy przegrupowywano jednostki i podsumowano zwycięstwa oraz straty okazało się, że Bałucja zniszczyła 2 z 3 instalacji antyrakietowych przeciwnika oraz skutecznie ochroniła swoje wyrzutnie rakiet SCUD. Wyjątkowym sukcesem Bałucji okazało się zdemaskowanie i przejęcie wrogiego szpiega. Uzyskane od niego informacje okazały się bezcenne i na ich podstawie planowane są kolejne posunięcia. W przerwie działań wojennych Nazewia pospiesznie uruchamia nowe baterie antyrakiet i odbudowuje zniszczone rok wcześniej. Dowodzący Nazewii doskonale zdają sobie sprawę, że sprawny system antyrakietowy jest trzonem ich obrony. Po pierwszym starciu wielu z nazewskich żołnierzy zostało odznaczonych za skuteczną akcję dywersyjną, polegającą na wysadzeniu centrum namierzania i kierowania rakietami. Ten cios w newralgiczny punkt Bałucji pozwolił im na złapanie oddechu i znaczne spowolnienie przeciwnika. W chwili obecnej, po obu stronach granicy trwa mobilizacja oraz gorączkowe przygotowania do zmagań, które jak donoszą wywiady, niebawem rozpoczną się na nowo......i to ze zdwojoną siłą.
Legion of Pretorians
Avatar użytkownika
Medyk
 
Posty: 28
Dołączył(a): 16 lut 2015, o 18:20
White Cross: Legion of Pretorians
Na starym Warriorze od: 0

Re: 23-25.09.2016 AEGIS II by Pretorians

Postprzez Zas » 26 lip 2016, o 17:43

- Gówno. Nie przyjdą. – Burknął Ojciec, strzepując niedbale mrówkę z wysmarowanego na zielono policzka.

- Przyjdą, przyjdą, zobaczysz. Stary by nas tu nie trzymał bez potrzeby. Pewnie wywiad coś wyhaczył – odparł Szoni poprawiając przycisk PTT na kamizelce. Pozostałych trzynastu członków oddziału obsadzało w milczeniu teren wokół ruin starego gospodarstwa. Gospodarz definitywnie nie przewidział, że przez te lasy z przygnębiającą częstotliwością będą się przewalać grupy partyzanckie oraz regularne oddziały trzech armii. Zdecydowanie nie należało się budować w tam kotle…

- Prędzej mnie tu robale żywcem zjedzą, niż dosięgnie kula tych ślepych partaczy. Żądam krwi! – syknął przez zęby Ojciec zaciskając dłoń na chwycie pistoletowym swojej M4ki z przechwyconego zrzutu od Wuja Sam’a.

Szoni lustrował pobliską linię drzew, starając się przeniknąć zasłonę liściastych krzaków. Zmierzch nie ułatwiał sprawy. Robiło się chłodno i wszystko wskazywało na to, że zamiast z przeciwnikiem, tej nocy powalczą z przygruntowymi przymrozkami. Kątem oka dostrzegł błysk gdzieś w niskich chmurach, tuż nad pobliskimi wzgórzami.

- Lepiej szykuj pałatkę marudo, chyba będzie pada(…) – dobrą radę Szoniego przerwał przenikliwy świst, a w ułamku sekundy rozrywające bębenki w uszach eksplozje z dziką furią zakończyły spokój tej nocy. Morze ognia zalało polanę. Wyrwana wybuchami gleba, wymieszana ze szczątkami ofiar, drzazgami rozerwanych na strzępy drzew oraz płonącymi skrawkami materiału opadała bezwładnie na coraz to bardziej usiany głębokimi kraterami teren.

Po chwili zapadła przejmująca, dźwięcząca w uszach cisza. Jedynie gdzieniegdzie mąciły ją skwierczące w ogniu drewienka i nieliczne, gasnące pojękiwania ciężko rannych.

Boniek nadal przyciskając ciało do ziemi z niedowierzaniem patrzył na totalnie spustoszony punkt, który jeszcze przed chwilą gęsto obsadzali jego uzbrojeni po zęby bracia broni. Krew wzbogacona o krytyczne dawki adrenaliny boleśnie pulsowała mu w skroniach. Usłyszał trzask gałęzi od strony linii drzew. Czyżby ktoś jeszcze przeżył masakrę?

Obraz, który zobaczył przycisnął go do gleby równie mocno, jak ostrzał artyleryjski. Wstrzymał oddech – z lasu niespiesznie zaczęły się wyłaniać sylwetki potężnie zbudowanych, hardych bojowników…

Obrazek
Avatar użytkownika
Zas
 
Posty: 55
Dołączył(a): 3 mar 2015, o 12:10
White Cross: Legion Pretorians
Na starym Warriorze od: 0

Re: 23-25.09.2016 AEGIS II by Pretorians

Postprzez Medyk » 27 wrz 2016, o 06:36

Po wielu perturbacjach Aegis 2016 jednak się odbyła a kto nie był niech żałuje ;-)

Krótkie podsumowanie poniżej:

Legion of Pretorians bardzo dziękuje za tak liczne przybycie (było nas ponad 130 osób!) i grę do końca. Bardzo cenimy sobie Wasze zaufanie i wsparcie. Naprawdę po raz kolejny przekonaliśmy się, że można na Was liczyć nawet w beznadziejnych sytuacjach. Spieszymy z podziękowaniami dla Blackops Group Poland za koleżeńską pomoc w udostępnieniu terenu przez nadleśnictwo.
To była niezapomniana karuzela zdarzeń, nerwów i miłego finału.
Mamy nadzieję, że bawiliście się dobrze mimo przeciwności losu. W naszej pamięci ten czas zapiszę się niezwykłymi wydarzeniami na i poza polem gry. Nocne akcje, podstępne przejęcie bomby, "odklepanie" załogi 2 samochodów (w zasadzie to 1,5), IED podłożone pod samą bazą, ostrzały RPG... Działo się!
Bardzo, naprawdę bardzo wszystkim dziękujemy za ten niezwykły czas spędzony razem.
Pretorianie
PS. Przepraszamy ekipe podkladajaca IED ale nasz bordowy samochod wykonywal tez troche przejazdow organizacyjnych dlatego sie nie zatrzymywalismy pomimo wjechania na mine ("odpaliliscie" Karoka i prof. Smirnoffa :-)). Juz rozmawialismy, ze w przyszlym roku pojazdy off-game beda inaczej oznaczone.
A teraz kilka kwestii administracyjnych:
1. Niebawem wrzucimy zdjęcia od naszej Pani Fotograf oraz inne które zrobiliśmy.
2. Biuro rzeczy znalezionych:http://www.pretorians.pl/phpBB3/viewtopic.php…
3. Temat podsumowujący manewry na naszym forum:http://www.pretorians.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=96&t=1014
4. Zaczniemy w tym tygodniu powoli rozliczać zwroty i nadpłaty - parę dni to zajmie, bo zmiany działy się aż do ostatniej chwili.

Zachęcamy do śledzenia naszego profilu na FB (https://www.facebook.com/LegionPretorians/) gdzie będziemy wrzucać wszelkie materiały (zdjęcia, relacje itp.) o Aegisie oraz kolejnych naszych imprezach.
Legion of Pretorians
Avatar użytkownika
Medyk
 
Posty: 28
Dołączył(a): 16 lut 2015, o 18:20
White Cross: Legion of Pretorians
Na starym Warriorze od: 0


Powrót do Imprezy krajowe i zagraniczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość