przez Frenetico » 9 paź 2016, o 20:56
To moja pierwsza impreza WK, więc nie mam porównania z wcześniejszymi, ale IMWHO bardzo udana strzelanka. Scenariusz urozmaicony, a gra sama w sobie była bardzo dynamiczna (przynajmniej do godziny 13, bo potem 60% niebieskich chyba się popłakało i wróciło do domu).
Nikt nie wygrał wojny umierając za ojczyznę.Wojny wygrywa się zmuszając wroga, aby umarł za swoją
-gen Patton