

Dalej napisał(a):Heh, to mi przypomina jak 6th reklamowali inny film :)
http://6-th.com/index.php?option=com_pa ... task=table


xxxFENCExxx napisał(a):Mnie najbardziej ciekawi co jedli Ci lokalesi, bo mieli kły i nosili ze sobą łuki, zdawali egazminy na "łowcę", ale zabijanie było dla nich aktem tragicznym - no ale chyba nie poluje się z łukiem na owoce czy rośliny (które przecież były jak mózg planety i też jak najbardziej żyły)
Ryuzok napisał(a):a w sumie bardziej mnie w tym filmie dziwi to że typ który tutaj gra tą szyche z korporacji to chyba ta sama osoba która robiła to w obcym 2 (albo do złudzenia podobny gościu dla mnie), no i powala mnie pomysł łącz USB 3.0 dostępnych dla tubylców...

kuba a napisał(a):co ciekawe, w ostanich scenach nasz bohater mimo że tak ukochał niebieskich wybrał jakoś ludzki karabin, a nie ultra zjednoczony z naturą łuk....
kuba a napisał(a):nie mogłem jakoś odrzucić niesmaku że to co jak co, ale jednak nasi (ludzie) dostają tam w kość i nie ma w tym nic fajnego...
xxxFENCExxx napisał(a):Mnie najbardziej ciekawi co jedli Ci lokalesi, bo mieli kły i nosili ze sobą łuki, zdawali egazminy na "łowcę", ale zabijanie było dla nich aktem tragicznym - no ale chyba nie poluje się z łukiem na owoce czy rośliny (które przecież były jak mózg planety i też jak najbardziej żyły)
nie mogłem jakoś odrzucić niesmaku że to co jak co, ale jednak nasi (ludzie) dostają tam w kość i nie ma w tym nic fajnego...

Goorock napisał(a):w IMax w środy macie za smsa w orange 2 bilety w cenie jednego. dziś się wybieram.

xxxFENCExxx miałem to same odczucia co Ty oglądając ten film.... nie mogłem jakoś odrzucić niesmaku że to co jak co, ale jednak nasi (ludzie) dostają tam w kość i nie ma w tym nic fajnego... a film jest o zdrajcy i kolaborancie, który za to że może sobie współżyć z niebieską panienką (taak, wiem, dochodzi tu kwestia docenienia, chodzenia itp) sprzedał własnych rodaków... ;)
co ciekawe, w ostanich scenach nasz bohater mimo że tak ukochał niebieskich wybrał jakoś ludzki karabin, a nie ultra zjednoczony z naturą łuk....



Ja bym to raczej ujął tak:Nawet zrobienie płytkiego, a dobrze sprzedającego się filmu jest sztuką - więc IMO Avatar jest sztuką. Dużo jest filmów, które jakieś tam efekty mają, a są tak nędzne, że nikt ich więcej oglądać nie chce. A Avatara chętnie obejrzę jeszcze nie raz.
Też wolę T1, z powodów przez ciebie wspominanych. A sytuacja z T1 vs T2 jest identyczna (wg mnie) jak przy Falloucie i Falloucie 2 :) (przy czym F2, tak czy inaczej nie był nastawiony na "młodzież").Btw. Nigdy nie zrozumiem tego uwielbienia Terminatorem 2, o ile pierwsza część była mroczna, brutalna i znacznie bardziej klimatyczna, to dwójka była imo przeciętnym filmem akcji nastawionym na młodzież.
Czemu bez sensu? Raczej naturalne jest patrzenie na jakieś dzieło z perspektywy poprzednich prac danego autora.Bez sensu to porównywanie poprzednich filmów Camerona z Avatarem.
kazik_ napisał(a):A sytuacja z T1 vs T2 jest identyczna (wg mnie) jak przy Falloucie i Falloucie 2 :) (przy czym F2, tak czy inaczej nie był nastawiony na "młodzież").
Czemu bez sensu? Raczej naturalne jest patrzenie na jakieś dzieło z perspektywy poprzednich prac danego autora.
xxxFENCExxx napisał(a):Oglądam film z dzieckiem i mam już dosyć tłumaczenia po każdym wyjściu do kina co za bzdury są przemycane w filmie.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości